Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Najlepsze Albumy 2012

16 Grudnia 2012

Nowy ro(c)k tuż tuż. Przyszedł więć czas na podsumowania. Jako pierwszy swoją listę prezentuje nasz redakcyjny kolega Janusz Matysiak, autor blogu "Zatopiony w ciszy".


1. LANA DEL REY - Born To Die
Nastroju i klimatu tej płyty nie da się zapomnieć. Słuchanie Lany Del Rey to jak podróż w głąb siebie ku poszukiwaniu wspomnień, które przez lata stały się częścią nas, wrosły tak głęboko że zostały przez nas zapomniane.

2. CASPIAN - Walking Season
Myślałem że w dziedzinie post rocka nie zaskoczy mnie już nic. "Walking Season" zniewala gitarową melancholią, pięknymi nocnymi pejzażami. Absolutne arcydzieło współczesnej muzyki

3. MUTEMATH - Odd Soul
Uwielbiam wszystkie płyty zespołu. Jednak dopiero o tej płycie można powiedzieć, iż poprzez brak reguł I brak wyraźnie zakreślonych podziałów powstało dzieło wybitne, wymykające się wszelakim klasyfikacją. Skojarzenia z "OK. Computer" sa dla mnie jak najbardziej zasadne.

4. JOE BONAMASSA - Driving Toward Daylight
Porywający blues-rockowy album. Ponieważ w bluesie liczy się prostota nie dodam ani słowa.

5. JMSN - Priscilla
"ze mną lub beze mnie, zawsze będziesz już niekompletny". To krótki fragment jednego z niezwykle intymnych tekstów. Jednak ja bez tej płyty byłbym już niekompletny. To jedna z tych płyt która zabiera cząstkę duszy nie dając w zamian nic, prócz uzależnienia.

6. THE XX - Coexist
Od soundtracku "Once" i debiutu Bon Iver nie słyszałem tak przeszywającej emocjonalnej głębi, intymności tak intensywnej że aż zawstydza, pustki tak ogromnej że az chcemy się jej chwycić spadając w jej toń. Piękny album który trzeba zrozumieć by napisać o nim cokolwiek więcej aniżeli że dotyczy spraw damsko męskich. Emocji nie da się ani opisać ani nauczyć, po prostu trzeba ich doświadczyć. Te dźwięki były we mnie zanim je usłyszałem. Teksty to powyrywane skrawki wspomnień .... czy tylko moich .....? Wszak pisanie o emocjach musi mieć w sobie uniwersalizm treści, stąd wielu z Was poznało je nie raz.

7. ALANIS MORISETTE - Havoc & Wright Light
14 fantastycznych piosenek.. "Havoc & Bright Lights przywraca artystkę światu słuchaczy ceniących muzyczną wrażliwość, naturalność i piosenkowość z pozoru prostą, jednak skrywająca w sobie masę aranżacyjnych smaczków, wartych wychwycenia.

8. NEIL YOUNG & CRAZY HORSE - Psychedelic Pill
37 album Neila Younga jawi się niczym wzorzec idealnie wyważonego wyznacznika gitarowego szorstkiego rocka.

9. MUSE - 2nd Low
Muzyka Muse do "The 2nd Law" była czystą matematyką, perfekcyjnie poskładaną układanką, bazującą na ekstremalnym połączeniu z pozoru nie pasujących do siebie muzycznych zbiorów. Na "The 2nd Law" zespół wychodzi jednak poza wszelkie normy, schematy i ekstrema. Zaskakuje, zachwyca, hipnotyzuje. Posłuchajcie tej płyty traktując ją jako całość. Poświęćcie jej uwagę i czas. Zachwyci was niczym dzieła Yes z lat 70. Fantastyczny futurystyczny album!

10. VIOLENS - True
Fenomen "True" polega na umiejętności połączenia cudownie pięknych melodii, z aspiracją bycia zespołem któremu znalezienie się w mainstremowym pojemnym jak śmietnik indie nurcie absolutnie nie po drodze. Płyta zaskakuje, albowiem po kilkunastu przesłuchaniach słyszymy tu po prostu znakomite piosenki. Im przesłuchań więcej tym bliższe staje się stwierdzenie, iż "True" to zwarta całość, stworzona pieczołowicie z elementów które choć są znane, zapierają dech w piersiach i nie pozwalają przejść obok Violens obojętnie.

Polski top 2012:


1. LAO CHE - Soundtrack
Płyta doprawdy zahipnotyzowała wszystkie moje zmysły, skupiając uwagę tylko na swej muzycznej treści. Mało tego działa jak narkotyk albowiem trudno mi się od niej uwolnić. Jednak z owym uzależnieniem i jesienną lao che'ową egzaltacją na tyle mi dobrze, że sformułowanie "polski album roku" już dziś zarezerwowane jest dla płyty "Soundtrack". Warto zamknąć oczy i zanurzyć się w ten zupełnie odrealniony świat dźwiękowych opowieści Lao Che.

2. LUXTORPEDA - Robaki
Znakomity album! Porywający energią i zniewalający melodiami riffami. W tej chwili to bez wątpienia najlepszy polski zespół rockowy. Koniec i kropka.

3. ARMIA - Podróż na wschód
Doprawdy fantastyczny album. Nie stanowi w żadnym wypadku jedynie suplementu do bogatej dyskografii Armii, ani nie jest też "umilaczem" mającym osłodzić czas oczekiwania na nowa studyjną płytę zespołu. To po prostu zaskakująca muzyczna podróż w czasie, czarująca w zupełnie inny sposób aniżeli cały studyjny armijny dorobek.

4. RENATA PRZEMYK - Akustyk Trio
Słuchając "Akustik Trio" nie sposób nie zauważyć różnicy pomiędzy kolejnymi akustycznymi płytami czołowych polskich artystów którzy poddają swoja twórczość komercyjnej wizji kolejnych piosenek "Osieckiej" czy rozbuchanego loga "MTV Unplugged". W przeciwieństwie do owych Renata Przemyk podąża swoją artystyczną drogą, nie zwracając uwagi na muzyczne trendy i "nietrendy". Wydaje płytę w ramach własnego sumptu Impress-Art., oddając się artystycznej wolności. Owa wolność i bezkompromisowość emanuje z każdego zaprezentowanego na "Akustik Trio" dźwięku. Wystarczy jedynie rozsmakować się w tej harmonijnej, czarująco pięknej całości. Jak dla mnie najlepszy album artystki.

5. MARIA PESZEK - Jezus Maria Peszek
Dla niektórych zjawisko o nazwie Maria Peszek to 80% prowokacji, 15% nadbudowy wizerunkowej, 5% muzyki. Dla mnie jednak "Jezus Maria Peszek" to znakomity alternatywny album. Znakomity poprzez muzykę którą po prostu trzeba docenić. Charakter owego wydawnictwa podkreślają niezwykle intymne teksty, które po kilku przesłuchaniach swa intensywnością przekraczają granicę intymności stając się emocją. Wspaniale kompletne dzieło i na pewno jedna z najważniejszych artystycznych wypowiedzi ostatnich lat.

6. SKUBAS - Wilczełyko
Kolejny znakomity debiut. Tak dojrzałej i świadomej debiutanckiej płyty nie słyszałem od dawna. Muzyka zakorzeniona w neo-folku oraz gruntu o odcieiu Days Of The New zdominowała moją jesień AD 2012.

7. KAMP! - Kamp!
Zdecydowanie najbardziej wyczekiwany przeze mnie tegoroczny debiut. "Heath", "Distance of the Modern Hearts", "Cario" czy "Sulk" to jedne z najlepszych tegorocznych piosenek.. fantastyczne nawiązania do synt-popu lat 80, sporo wpływów dance-punkowych, uwodzicielsko przebojowy klimat całości.

8. AFRO KOLEKTYW - Piosenki po polsku
Porcja znakomitych 12 piosenek na każda porę dnia i nocy. Zerwanie z hip-hopową formułą wyszło chłopakom na zdrowie. Znakomity feeling i wyczucie rytmu, a do tego co piosenka to przebój.

9. T.LOVE - Old Is Gold
Powrót do korzeni muzyki rockowej. Łobuzerska demolka naszej skostniałej nudnej sceny rockowej przez chłopaków przed pięćdziesiątką? Cóż dziś z T.Love wszystko jest możliwe.

10. BAKSHISH - 4-I-Ever
Po dwunastu latach przerwy powrócili z najbardziej optymistyczną reggową płytą w ich dyskografii. Album z powodzeniem wprawi w dobry humor nawet największego ponuraka.

Janusz Matysiak

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane felietony

Lenny Kravitz - muzyczny alfabet (felieton)Lenny Kravitz - muzyczny alfabet

Polscy fani Lenny'ego Kravitza pewnie już w duchu myślą sobie: "jeszcze tylko przeżyć październik i w końcu go zobaczymy". Odliczanie do koncertu nowojorskiego samouka w naszym kraju trwa w najlepsze i zdaje się,... czytaj cały felietion...

Morphine - muzyczna kuracja przeciwbólowa (felieton)Morphine - muzyczna kuracja przeciwbólowa

To historia trochę naciągana, ale załóżmy, że prawdziwa. W Cambridge, jednym z najstarszych miast na wybrzeżu Atlantyku, praktycznie na przedmieściach Bostonu, powstaje zespół rockowy. Sytuacja klasyczna - trzech... czytaj cały felietion...

Noir Désir - Nie sława zdobi człowieka: Przeminiemy z wiatrem (felieton)Noir Désir - Nie sława zdobi człowieka: Przeminiemy z wiatrem

Francja słynie przede wszystkim z Wieży Eiffela, Lazurowego Wybrzeża i nietypowych przysmaków, takich jak ślimaki i żabie udka. Jeśli chodzi o sztukę filmową - wszyscy na pewno znają zabawne przygody żandarmów... czytaj cały felietion...

Forum

Top 5 - felietony

Najczęściej komentowane | czytane

Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów (felieton)Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów

Moje wakacyjne kupowanie biletu, czyli jedna z przygód miłośnika muzyki w czasie, której musiał on wykazać się nie małą determinacją i anielską wręcz cierpliwością. czytaj cały felietion...

Fenomen groupies (felieton)Fenomen groupies

Śmiem twierdzić, iż większość ludzi interesujących się rockowym światem wie, kim są groupies. Jednak dla pewności pozwolę sobie przytoczyć przetłumaczoną definicję z jednego z amerykańskich słowników - "podążają... czytaj cały felietion...

Rozterki kolekcjonera płyt (felieton)Rozterki kolekcjonera płyt

Ceny płyt - Problem istnieje od dawna. Z jednej strony ludzie skarżą się na zbyt wysokie ceny płyt w sklepach a z drugiej firmy płytowe ubolewają nad tym, że sprzedaż płyt wciąż leci w dół a drastycznie wzrasta... czytaj cały felietion...

Płock Cover Festiwal, czyli jak polityka zabija kulturę (felieton)Płock Cover Festiwal, czyli jak polityka zabija kulturę

Płock Cover Festiwal czyli gwiazdy metalu na nadwiślańskiej plaży. To już niestety historia. Krótka historia tego jak piękne święto ciężkiej muzyki kończy swój żywot pośród mroków rozgrywek politycznych. czytaj cały felietion...

Top 10 przemyśleń (felieton)Top 10 przemyśleń

Gdy postanowiłem stworzyć dla własnych celów listę 10 utworów które są szczególnie ważne dla mnie, uświadomiłem sobie, że w takim ujęciu nawet najlepszy mocny kawałek, bez poparcia innych argumentów, nie ma prawa... czytaj cały felietion...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2014. Wszelkie prawa zastrzeżone.