Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Odkurzone perełki polskiego rocka - część IV!

7 Marca 2016

Dziś ostatnia część serii felietonów o niezwykłych, acz nieco zapomnianych polskich płytach.


RÓŻE EUROPY - "Radio Młodych Bandytów" (1991)

Jeśli chodzi o ten album, właściwie mógłbym przepisać opis płyty Kobranocki z poprzedniego odcinka i wyszłoby na to samo. Podbili kraj mega hitem "Jedwab", nadal tworzą i koncertują. Od czwartej płyty zespół mocno obniżył loty, ale cały czas warto pamiętać o pierwszych trzech, z naciskiem na trzecią właśnie. Troszkę złagodniało brzmienie, jest mniej punka, więcej rocka. Nie brakuje czadu i niebanalnych tekstów - trochę poważniejszych niż u Kobranocki, ale nacechowanych buntem i młodzieńczą werwą (utwór "Strzały" !!!). Słowem, kolejna perełka, o której mało kto pamięta, bo rozgłośnie radiowe konsekwentnie poprzestały na lansowaniu największego hitu zespołu.

HEDONE - "Werk" (1994)

Maciej Werk to przede wszystkim specjalista od remixów, dziś mało kto pamięta o jego projekcie Hedone i debiutanckim albumie, który jest jednym z najlepszych jeśli chodzi o rock industrialny w naszym kraju. Fajne połączenie gitar z samplerami, jest mocno wyczuwalny klimat Nine Inch Nails, czasami też podchodzi pod Ministry. Dwadzieścia lat temu był dobry czas na takie granie, kręciło się na scenie trochę zespołów tego nurtu (chyba najbardziej znanym przykładem jest Agressiva 69), znacznej większości już nie ma. Było lepiej, było gorzej, ale trzeba pamiętać że w ogóle było, na co najlepszym dowodem jest świetny "Werk".

1984 - "Specjalny Rodzaj Kontrastu" (2003)

W kręgach fanów nowej fali i zimnych brzmień to zespół kultowy, ale do szerszej publiczności nigdy nie trafił. Może byłoby inaczej, gdyby mieli pełną płytę w latach 80., kiedy byli najbardziej kojarzeni i najwięcej koncertowali. "Specjalny Rodzaj Kontrastu" nagrano w 1988 roku, do płyty dorzucone jest trochę starszych nagrań. Taśmy-matki z tymi nagraniami zaginęły, materiał został zmiksowany z ich amatorskich kopii, dlatego całość mogła ujrzeć światło dzienne dopiero po 15 latach. Muzyka to fantastyczny miks cold wave i post punka, z większym naciskiem na elektronikę niż na gitary i oparty na przesterowanym, basowym transie. Więcej tu Killing Joke i Alien Sex Fiend niż The Cure czy Joy Division. Co świadczy tylko na plus i stawia 1984 w gronie kapel poszukujących i ambitnych. Jakość tych nagrań jest całkiem niezła (biorąc pod uwagę warunki), odkopany materiał wydano zarówno na CD jak i na winylach.

BIELIZNA - "Taniec Lekkich Goryli" (1989)

Jeden z ciekawszych przedstawicieli Gdańskiej Sceny Alternatywnej i jeden z najlepszych debiutów przełomu dekad. Zespół Jarosława Janiszewskiego kipiał energią, inwencją i pomysłowością, zarówno na muzykę jak i podszyte absurdem teksty. Prosta rytmika, gitarowe podziały mogą lekko kojarzyć się z wczesnym obliczem Maanamu, ale zespół zachował swój oryginalny charakter. Panowie często grają w nieregularnym metrum łamiąc struktury. Przewijają się wpływy typowej alternatywy i niekiedy rockabilly. Może trochę razić brzmienie - gitara czasami brzmi dziwnie, jest trochę zbyt sterylnie, co wynika z wykorzystania automatu perkusyjnego. Nie umniejsza to jednak wartości tej znakomitej, trochę już zapomnianej płyty.

SHE - "Miejsce Którego Wszyscy Szukamy" (1989)

Tomka Lipnickiego przedstawiać raczej nie trzeba. Zdziera gardło w Illusion, trochę mniej w Lipali, przewinął się przez Acid Drinkers. Zespół She, od którego rozpoczęła się jego kariera jest stosunkowo najmniej znanym obliczem Tomka, chociaż na przełomie lat 80. i 90. było o nim dość głośno. Lipa występował wtedy pod pseudonimem TEEL i zakładał szkocki kilt. Zespół serwuje klasyczny rock, mocno zainspirowany twórczością U2 i The Mission. Krytyka zarzucała wręcz tanie naśladownictwo i miała używanie na zespole. Inspiracje są oczywiście bardzo czytelne, ale o tanim naśladownictwie nie ma mowy. Czuć polski charakter, jest trochę większa energia, jest specyficzne frazowanie wokalisty. Wybitne dzieło to nie jest, ale warto poznać jako ciekawostkę. Dla fanów Lipy rzecz obowiązkowa. She zostawił po sobie jeszcze album "Big City Lights" - nieco inny, trochę słabszy i nagrany w całości po angielsku.

Rafał Chmura

dodajdo

Komentarze

Ignac85

19:03, 22-03-2016 | zgłoś

Dzięki za ten felieton - naprawdę warto było odświeżyć sobie te zespoły :)

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane felietony

Festiwale letnie 2017! (felieton)Festiwale letnie 2017!

Lato to okres wakacji, relaksu i muzycznych festiwali pod chmurką. Przed Wami przegląd najciekawszych imprez zbliżającego się lata w Polsce. czytaj cały felietion...

Jubileusze albumów - II połowa maja! (felieton)Jubileusze albumów - II połowa maja!

Znowu bez żadnego debiutu, ale za to wszystkie wybrane płyty oznaczały nowy rozdział w twórczości każdego artysty. To, że zmiany nie zawsze były na lepsze, to już inna sprawa. czytaj cały felietion...

Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część X. (felieton)Kiedy niedźwiedzie lubiły miód, czyli o słodkościach sprzed trzech dekad. Część X.

W tej części kilka słów na temat albumu "Keeper Of The Seven Keys Part 1" grupy Helloween. czytaj cały felietion...

Ogłoszenia

Top 5 - felietony

Najczęściej komentowane | czytane

Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów (felieton)Eventim, czyli jak nie powinno się sprzedawać biletów

Moje wakacyjne kupowanie biletu, czyli jedna z przygód miłośnika muzyki w czasie, której musiał on wykazać się nie małą determinacją i anielską wręcz cierpliwością. czytaj cały felietion...

10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka (felieton)10 najtragiczniejszych śmierci w historii rocka

Święto zmarłych to okres zadumy i wspomnień. Postanowiliśmy przy tej okazji przypomnieć Wam o muzykach, którzy odeszli z tego świata w nieszczęśliwych okolicznościach. Celowo nie umieszczaliśmy na liście takich... czytaj cały felietion...

Rozterki kolekcjonera płyt (felieton)Rozterki kolekcjonera płyt

Ceny płyt - Problem istnieje od dawna. Z jednej strony ludzie skarżą się na zbyt wysokie ceny płyt w sklepach a z drugiej firmy płytowe ubolewają nad tym, że sprzedaż płyt wciąż leci w dół a drastycznie wzrasta... czytaj cały felietion...

Fenomen groupies (felieton)Fenomen groupies

Śmiem twierdzić, iż większość ludzi interesujących się rockowym światem wie, kim są groupies. Jednak dla pewności pozwolę sobie przytoczyć przetłumaczoną definicję z jednego z amerykańskich słowników - "podążają... czytaj cały felietion...

Zagraniczne płyty, polska cena (felieton)Zagraniczne płyty, polska cena

Zapewne większość z osób kupujących oryginalne płyty kompaktowe spotkała się z określeniem "zagraniczne płyty, polska cena". U jego podstaw stała kampania promocyjna polskich koncernów wydawniczych, mająca na... czytaj cały felietion...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.