Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »
Redakcja poleca:


Zbigniew Szatkowski

21 Lutego 2010

Zbigniew Szatkowski
fot. M. Albinska

Imię i nazwisko:
Zbigniew Szatkowski

Data urodzenia:
1983-05-10

Pseudonim szkolny:


Zespół:
Votum

Funkcja w zespole:
klawiszowiec, rozjemca

Nocą/porankiem uwielbiam słuchać.
Jazzu i wszelkiej innej pościelowej muzy, która zniechęca do opuszczania łóżka i napawa uczuciem, że świat nie jest zły, przepełniony nienawiścią, pogardą i głupcami.

Najbardziej inspiruje mnie...
Myślenie o inspirujących rzeczach.

Ulubione miejsce (strona) w internecie.
Sieć to zło! Odstaw internet! Idź na odwyk! Przyznanie się to pierwszy krok to zdanie sobie sprawy, że masz problem! A masz problem, prawda Michał? - Nie było to skierowane do żadnego konkretnej osoby, ale z pewnością zamieszało w głowie paru czytającym Michałom :)

Koncert życia, na którym byłem/am.
Dla grającego każdy następny udany koncert jest zawsze koncertem życia. Jako widz i słuchacz poszukuje nowych ciekawych doświadczeń i tu polski rynek nie przestaje mnie zaskakiwać. Podziemia są pełne diamentów.

Chętnie wracam do kapeli, którą słuchałem/am w młodości.
Nie wracam do kapel, których słuchałem w młodości. Większość z nich roztyła się, rozmieniła na drobne i rozpadła na kawałki zażerając się bekonem sukcesu i paląc w piecach banknotami z podobizną Lincolna. Teraz jest czas młodych, zdolnych i dzięki wielkiemu wsparciu rodzimej prasy i mediów... nie, nie przejdzie mi to przez gardło. Obiecywałem, że kłamać nie będę.

Na koncercie najlepiej czuje się...
Kiedy faktycznie się odbył - za każdym razem, gdy wychodzę na scenę wiedząc jak wiele krwi trzeba było przelać by wszystko poszło dobrze i wreszcie stanąć tu, to czuje się jak "łamany kołem szczęścia".

Nie lubię rozmawiać o...
Lubie rozmawiać. Ludzie nie potrafią, a powinni.

Ulubiona książka.
Każda do której można wrócić po latach i nie mieć przeświadczenia, że zmarnowało się czas. A zbiór ten ostatnio rośnie w siłę.

Chciał(a)bym aby muzyka tworzona przeze mnie...
Uczyniła mnie szczęśliwym i obrzydliwie bogatym. Ha!

Chciał(a)bym zagrać...
Tak, by ludzie na koncercie płakali - oczywiście nie dlatego by uprosić mnie żebym przestał grać - niech to będą łzy szeroko pojętego wzruszenia, dogłębnego zrozumienia natury wszechświata i katharsis. Choć zdaje sobie sprawę, że na takie cuda trzeba poważnie zasłużyć w dobie internetu i "milionów bodźców" atakujących z każdej strony.

Moje 18-te urodziny.
Były jakiś czas temu i dość dużo pamiętam z tej imprezy. Co szczęśliwie sugeruje, że budżet nie pozwolił na trunki w ilościach przemysłowych.

Plany na najbliższy czas.
Przejąć świat za pomocą armii gigantycznych, drapieżnych żab lubujących się w ludzkim mięsie.

Zaczęłam(ąłem) śpiewać/grać gdy...
Poczyniłem bardzo śmiałą i nader sprytną obserwacje, że dziewczyny lecą na muzyków.

Humor najbardziej poprawia mi...
Słoik grzybków mojej babci. Cudownej istoty, która osiągnęła mistrzostwo kulinarne tak wysokiego szczebla, że jest w stanie ekstazę zamykać w opieńkach.

W mojej muzycznej karierze najlepiej wspominam...
To, że mnie jeszcze nie ukatrupiła, mimo tego, że próbuje bardzo często i coraz to nowymi metodami. Tu jad, tu wąż w kieszeni potencjalnych mecenasów, to zadra w oku potencjalnych sponsorów, tu żółć potencjalnej publiki, tu kamień w sercu potencjalnych recenzentów. To sprawia, że bardzo docenia się tych, którzy faktycznie pojawiają się na koncertach. Nie potencjalnie, tylko na serio.

Polską scenę muzyczną oceniam...
Polska scena muzyczna to wspaniała łąka pełna najróżniejszych egzotycznych i wielokolorowych kwiatów - tyle, że łąka jest bagnista i wypełniona napęczniałymi trupami tych którzy próbowali po niej przejść, a kwiaty mają rozwidlone języki, wielkie jadowe zęby i grzechotkę na końcu ogona. I nie smakują jak kurczak.

Kiedy muszę rano wstać a nie chce mi się...
Wyobrażam sobie szlachtowanie baranów - miewa dokładnie odwrotny efekt niż liczenie - a potem wstaje mimo niechęci. Dzięki temu doba nagle zostanie uzbrojona w dodatkowe godziny, zawsze przydatne, gdy zużyło się noże przeznaczone do zabijania czasu na hekatombę tego usypiającego, futrzastego draństwa.

Moje motto życiowe.
Diabeł nie śpi. Z byle kim.

« Michał Kowalczyk Maciej Nawrot »
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ogłoszenia

Szukamy współpracowników!

Lubisz muzykę?
Internetowy serwis muzyczny Rock Magazyn poszukuje nowych współpracowników! Szukamy osób chcących pisać newsy, recenzje, artykuły oraz tworzyć największą bazę muzycznych materiałów, a także pomagać nam w tłumaczeniu materiałow z języka angielskiego na polski.

Robisz dobre zdjęcia?
W dalszym ciągu poszukujemy osób które chciałby przygotowywać fotorelacje z koncertów.

Szczegóły w dziale rekrutacja
Copyright © Rock Magazyn 2001-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.