Maciej Nawrot
21 Lutego 2010

Imię i nazwisko:
Maciej Nawrot
Data urodzenia:
1982-01-11
Pseudonim szkolny:
Tektur
Zespół:
Neuronia
Funkcja w zespole:
wokalista
Nocą/porankiem uwielbiam słuchać.
Nocą najbardziej lubię słuchać pierwszych płyt Sabbathów, płyty "Puritanical Euphoric Misantropia" Dimmu Borgir, ostatnio również "Immerse in Infinity" Lost Soul i "Those Whom the Gods Detest" Nile'a, a z niemetalowych klimatów "Frances the Mute" The Mars Volta i "Songs for the Deaf" Queens of the Stone Age. O poranku najlepsze jest coś prostego i energetycznego - Motorhead, Judas Priest, Angel Witch, a czasem nawet Rhapsody...
Najbardziej inspiruje mnie...
Po prostu życie dookoła, wiadomości w telewizji, wydarzenia dookoła mnie, przeczytane książki, obejrzane filmy. No i przede wszystkim moja Gwiazdeczka :)
Ulubione miejsce (strona) w internecie.
Zdecydowanie Gazeta.pl. Codziennie sprawdzam, co dzieje się w Polsce i na świecie, a przede wszystkim w sporcie. No i mój portal Filmy.pl, gdzie pracuję i zapraszam :)
Koncert życia, na którym byłem/am.
Mam nadzieję, że taki jeszcze przede mną. A do tej pory kapitalne koncerty Behemotha w Stodole, podczas tras "The Apostasy" i "Evangelion" (tu szacunek także dla Hermh!) i podczas koncertu charytatywnego dla rodziny Vitka z Decapitated. Ze świetnych koncertów także wszystkie razy, kiedy byłem na Acid Drinkers w moim rodzinnym Lublinie - nigdy nie dali tam słabego koncertu, a szczególnie pamiętam ten z 1996 roku - "State of Mind Report Tour" na otwartym powietrzu, w wirydarzu Centrum Kultury wraz z Tuff Enuff i Corozone. Ech, młodość :)
Chętnie wracam do kapeli, którą słuchałem/am w młodości.
Soundgarden. Bez dwóch zdań najlepszy zespół, jaki wyszedł ze sceny Seattle. "Badmotorfinger", "Down on the Upside", a szczególnie "Superunknown" to kapitalne i dojrzałe granie z potwornie mocnym brzmieniem, no i Chris Cornell na wokalu. Total.
Na koncercie najlepiej czuje się...
Gdzieś w tłumie z piwkiem i znajomymi, w miejscu, gdzie możemy spokojnie posłuchać grania i wymienić uwagi na temat tego, co słychać ze sceny. Chciałoby się napisać, że w młynie tuż pod sceną, ale już trochę nie te lata :) Mimo tego czasem uda się wskoczyć w pogo!
Nie lubię rozmawiać o...
...tym, kto ile zarabia, ile zapłacił ostatnio za wczasy, w którym klubie gra w golfa, ile ostatnio wydał na co. Lepiej pogadać o czymś przyjemniejszym :)
Ulubiona książka.
"Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej" Jaroslava Haszka, koniecznie w przekładzie Pawła Hulki-Laskowskiego. Tę książkę można czytać sto razy i za każdym razem znaleźć w niej coś nowego, jakąś ukrytą mądrość zaszyfrowaną między wierszami, a przede wszystkim sporo śmiechu. Mam znajomych, którzy znają każde zdanie z tej książki i cytują dowolny fragment, tak jak inni przytaczają passusy z Biblii. "Szwejk" jest właśnie taką Biblią dla niepokornych i otwartych na świat ludzi, gdzie można znaleźć cytat i mądrość na każdą okazję.
Chciał(a)bym aby muzyka tworzona przeze mnie...
...dawała ludziom radość, żeby ktoś poczuł się lepiej dzięki niej i zapamiętał jakiś tam kawałek na kilka lat.
Chciał(a)bym zagrać...
...razem z zespołem So I Scream. Ich debiut zrobił na mnie kolosalne wrażenie, ale ostatnia EP-ka "6Shooter" wprost rzuca na kolana - siła, melodia i brzmienie zabijają. To, że nie znaleźli na nią wydawcy i musieli udostępnić ją w internecie, to skandal dla całego przemysłu muzycznego w tym kraju. Tak w ogóle to można ją ściągnąć stąd: www.soiscream.bandcamp.com
Moje 18-te urodziny.
Nie uwierzycie, ale akurat w tamtym okresie przeżywałem okres fascynacji ideologią straight edge i osiemnaste urodziny spędziłem w pustawym barze (był poniedziałek), popijając tonik za tonikiem i gwarząc ze znajomym barmanem.
Plany na najbliższy czas.
Koncerty, koncerty i jeszcze raz koncerty! Jak najwięcej! Do tego pisanie nowych kawałków, zarówno tekstów, jak i muzyki. A moje osobiste plany - rozkręcić porządnie portal, który prowadzę i pospłacać wreszcie wszystkie zobowiązania...
Zaczęłam(ąłem) śpiewać/grać gdy...
Śpiewać to śpiewałem od dziecka, nawet nie pamiętam od kiedy. Pierwszą gitarę dostałem w wieku 8 lat, był to radziecki klasyk, ale brzmiał całkiem nieźle. Niestety - nauka poszła w las i aktywnie na gitarze już raczej nie gram :)
Humor najbardziej poprawia mi...
Dobry film, dobra książka i dobre towarzystwo, przede wszystkim mojej Gwiazdeczki :)
W mojej muzycznej karierze najlepiej wspominam...
...pierwsze koncerty z pierwszym moim zespołem - MONAHOMAHIĄ w rodzinnym Lublinie. To były wspaniałe czasy. Z ostatniego czasu zaś koncert u boku Tankarda i Cremastera w krakowskim Loch Ness w listopadzie.
Polską scenę muzyczną oceniam...
...bardzo źle i bardzo dobrze jednocześnie. Bardzo źle, bo nasz przemysł muzyczny promuje beztalencia, które mają tą zaletę, że potrafią się sprzedać. Nie będę tutaj sypał nazwami i pseudonimami, bo byłby to brak taktu. Z drugiej strony bardzo dobrze, bo mamy mnóstwo utalentowanych zespołów - bardzo znanych, jak Behemoth, Vader czy choćby Myslovitz - i mniej znanych, jak np. Chico, Moja Adrenalina, Cremaster czy właśnie So I Scream chociażby. Polska świetną muzyką stoi, ale wydawcy wolą wypuszczać wątpliwej jakości produkt...
Kiedy muszę rano wstać a nie chce mi się...
...myślę o tym, że trzeba zarobić na życie, a w wolne dni - że szkoda dnia na wylegiwanie się w wyrku.
Moje motto życiowe.
"Jak tam było, tak tam było, ale zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było" - powiedzenie węglarza Franciszka Szkvora z "Przygód dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej" Jaroslava Haszka.


Rafał Taracha
Tuff Enuff
Marcin Sobkowski
Zmaza
Piotr Gmur
ZMAZA
Dawid Cichy
The - Tox 
Aktualności


Komentarze