Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »
Redakcja poleca:


Exlibris „Skyward”

Słusznie już na początku lat 70-tych Joe Butler stwierdził, że kategoryzacja utworów z każdym rokiem będzie trudniejsza. Kawałki z płyty "Skyward" nie są wyjątkami. Album zaczyna się bardzo klimatycznie, sennie, od bardzo stonowanej sekwencji dźwięków o nieco tajemniczym brzmieniu. Tak, jakby miał być to należyty wstęp do solidnego progresywnego koncept-albumu.

Ale nie trwa to długo, bo "The Last Stand" natychmiast przechodzi w "Enslaved" - utwór, który jest już dynamiczny (jak zresztą zdecydowana większość materiału na płycie). I od tego momentu jest już metalowo - ale i melodyjnie. Najsilniej chyba zarysowana jest goth metalowa nutka, choć wpływy klasycznego heavy metalu też są słyszalne. Ale jakby tego było mało melodie sprawiają wrażenie delikatnych i bardzo przystępnych - bez mała radiowych. I dlatego "Enslaved" mimo iż jest nieco dłuższy niż większość szlagierów, wybornie nadawałby się na singiel.

Kolejne utwory są również utrzymane w tej stylistyce. Początkowo nasuwają się porównania do Nightwisha. Jednak gdy poświęci się płycie więcej uwagi, można dojść raczej do wniosku, że ta paralela nie jest trafna. Pewne podobieństwa są, ale nie tak daleko idące, aby krzyczeć, że Exlibris łączy nas muzycznym mostem z Finlandią. Ale teraz wypada się już skupić na samym albumie. I tu z jednej strony niektóre kompozycje są bliźniaczo podobne, z drugiej zaś dzięki sprytnym zabiegom w aranżacjach, nie powalają monotonią. Dobre wrażenie robi też strona wizualna - "Skyward" - pierwszy samodzielny longplay Exlibris, został naprawdę gustownie wydany.

Szkoda, że po pierwszych bardzo obiecujących piosenkach, poziom nieco spada. Chlubnym wyjątkiem jest szósty na płycie "Galleon" - rewelacyjna kompozycja, z pięknie przeplatającymi się motywami. Jak dla mnie - kwintesencja tego co dobre w stylu, w który wpisuje się Exlibris. Być może ów gorszy odbiór kolejnych piosenek z płyty jest rezultatem wspomnianej wcześniej (nie totalnej, ale jednak) monotonii?

W muzyce Exlibris chciałbym słyszeć bardziej wyeksponowany wokal Joanny Boreckiej. Bo ta stylistyka aż prosi się to taki zabieg (choć może nie do tego stopnia, jak na niektórych płytach Closterkellera, bo to byłaby już przesada). Śpiew wokalistki zasadniczo bardzo mi odpowiada. Drażniące są tylko niektóre zbytnio akcentowane dodatki i ozdobniki. Za to złego słowa nie mogę powiedzieć o partiach gitary - dobry riffy, rozsądne ozdobniki - wszystko na swoim miejscu i we właściwych proporcjach. Klawisze zaś odgrywają kluczową rolę w budowaniu nastroju. W taj muzyce nie mogło ich zabraknąć.

"Skyward" brzmi niezwykle spójnie i atrakcyjnie. Odczucie to jest szczególnie mocne przy pierwszym kontakcie z płytą. Ma się wtedy wrażenie, że jest to rewelacyjna, klimatyczna muzyka, która mimo swojego metalowego zaczepienia, jest stosunkowo łagodna i wręcz nietypowo (jak na tę konwencję) melodyjna. Jednak w przeciwieństwie do przełomowych dzieł, dalsze odsłuchiwanie tego materiału nie pozwala na odkrywanie kolejnych jego warstw i smaczków. Dopiero wtedy można sobie uświadomić, ze choć jest to dobra płyta, to jednak brakuje jej tej trudnej do określenia, ale jakże ważnej, muzycznej iskry, która sprawia, że niektóre płyty stają się tak ważne w czyimś życiu.

Bartłomiej "Eternus" Biga

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3.5/5
Twoja ocena płyty:
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
2006

Wydawca:
Exlibris/Złota Skała i Kokszoman Studio

Lista utworów:

The Last Stand - 01:09
Enslaved - 06:22
Nowhere To Turn - 04:12
Seven Wishes - 06:04
Waiting For The Dawn - 06:19
Galleon - 05:16
Heaven In Flames - 05:45
Cold - 04:52
Impure - 06:35
Trapped Under The Sky - 05:03
Amnesia - 06:34

Informacje o wykonawcy

Exlibris

Copyright © Rock Magazyn 2001-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.