H-Blockx „Get In The Ring”
Nie ukrywam, że lubię zespół H-Blockx i to co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że produkcje grupy mają uniwersalny międzynarodowy charakter (nie brzmią po niemiecku). Po drugie, są ciekawe i utrzymane na dobrym poziomie. Najnowsze, czwarte dzieło kapeli jest nieco inne i w moim odczuciu ciut słabsze.
Ta odmienność to przede wszystkim rozszerzenie czarnych wpływów na muzykę H-Blockx. Uwidacznia się to w rapowanych partiach utworów, w których popisują się zaproszeni wokaliści. Przykładem nagranie tytułowe z gościnnym udziałem nijakiego B&K z grupy Department. Urozmaiceniem repertuaru płyty i pewnym novum w dorobku grupy jest neopunkowy utwór You're The One.
Większość pozostałych kompozycji niewiele nowego wnosi do muzycznego wizerunku H-Blockx. Są to głównie rap-metalowe lub nu-metalowe kawałki z odpowiednią dla tych gatunków dawką solidnego ciężkiego brzmienia, mówionych wokali w zwrotkach i dość melodyjnych refrenów. Słuchając tych nagrań raz mamy skojarzenia z Rage'ami (Witnezz (R U Wit'Me???), innym razem Niemcy zapożyczyli coś z Limp Bizkit (Berlin - Monsta City), ale najczęściej mamy do czynienia z kawałkami w stylu Papa Roach i Linkin Park (Million Miles, C'mon). Ciekawostką lub żartem można nazwać przeróbkę starej kompozycji z lat 60-tych pt. Ring Of Fire, która udanie zamyka całą (są jeszcze 2 bonusy), raczej nierówną płytę.
Andrzej ''Szczepek'' Szczepkowski


H-Blockx
Aktualności


Komentarze