Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Mastodon „Emperor of Sand ”

21 Maja 2017

W moim osobistym odczuciu Amerykanie z Mastodon mocno progresywnym albumem "Crack The Skye" sprzed ośmiu lat podnieśli sobie poprzeczkę tak wysoko, że musieliby chyba dokonać cudów, aby ją przeskoczyć. Nie dziwiło zatem, że dwa następne krążki "The Hunter" i "Once More 'Round the Sun" były nieco bardziej zwarte, przebojowe i konkretne. Na "Cracku" - przypomnijmy - zadebiutował w roli wokalisty perkusista Brann Dailor, który z każdą kolejną płytą śpiewał coraz więcej. Jego czysty śpiew - w przeciwieństwie do krzyczącego Troya Sandersa i "osbournowatego" Brenta Hindsa - złagodził i umelodyjnił muzykę Mastodon, czego przykładem był bodaj najbardziej hiciarski numer w ich dyskografii - "The Motherload".

W sporą konsternację mogły wprawić utwory, które nową płytę Amerykanów zwiastowały. Po ciężkim i rozbudowanym "Sultan's Curse" miałem nadzieję, że pójdą w stronę bardziej progresywnych i mrocznych kompozycji. Tym bardziej, że tematykę tekstów zapowiadano jako przepełnioną śmiercią (do pisania takich tekstów inspiracjami były odejścia bliskich członków rodziny muzyków). Gdy usłyszałem "Show Yourself", to z początku byłem rozczarowany, gdyż w porównaniu do "Klątwy Sułtana" jest to leciutka, choć dynamiczna, niezbyt skomplikowana pioseneczka (nie licząc karkołomnych przejść perkusyjnych) śpiewana w większości przez perkusistę. "Show Yourself" dużo zyskuje dzięki teledyskowi, w którym panowie potraktowali Kostuchę mocno na wesoło. Dla wielbicieli czarnego humoru jak znalazł.

Niewątpliwie "Emperor Of Sand" jest bardziej złożony niż dwa ostatnie albumy, ale i także nie brakuje mu melodii. Głównie za sprawą śpiewającego perkusisty, który naprawdę porządnie się tu rozśpiewał (słychać go częściej niż Brenta Hindsa), najczęściej stanowiąc kontrapunkt do mocnych, wykrzykiwanych przez Troya Sandersa partii. To czy zawsze te kontrasty do siebie pasują, budzi we mnie spore wątpliwości ("Steambreather"). Panowie w większości numerów przyłożyli się do refrenów, aby zapadały w pamięć (świetne "Precious Stones", "Word To The Wise", "Ancient Kingdom", "Scorpion Breath" z tradycyjnie gościnnie pojawiającym się Scottem Kellym z Neurosis), ale refreny to nie wszystko. Czasami brakuje świeżości w riffach i wyrazistych solówek gitarowych. Oczywiście są też i takie popisy w wykonaniu Brenta, które mogą się podobać (o najlepszej z nich wspominam poniżej), ale do starszych płyt startu nie ma. W kilku utworach aranżacje są naprawdę ciekawie zbudowane. Przoduje pod tym względem wieńczący album "Jaguar God", który rozpoczyna się jak akustyczna ballada o posępnym klimacie z Brentem Hindsem śpiewającym jak zmęczony Zakk Wylde po obaleniu "łychy". Po kilku minutach utwór się nieco ożywia, wokale przejmuje Dailor (Troy i Brent wspomagają w refrenach), by pod koniec utworu pójść w kierunku agresywnego brzmienia z nieoszczędzanymi przez Troya strunami głosowymi. Utwór ten, a zarazem i płyta, kończy się piękną, chwytającą za serce, płynącą solówką.

Na pewno nie jest to wyjątkowe wydawnictwo w dyskografii Mastodon. Wydaje się, że najlepsze co mogli zrobić, zrobili. Niektórzy powiedzą, że lepiej od "Leviathana" być nie może, a inni, że "Crack The Skye" to szczyt ich możliwości. Ja osobiście zaliczam się do tej drugiej grupy - doceniam podejmowane przez zespół próby grania progresywnego, bardziej wyszukanego, przy jednoczesnym zachowaniu ciężkości i drapieżnego stylu. Troszeczkę, ale tylko troszeczkę, mamy tego na najnowszym albumie, który mocno też nawiązuje - siłą rzeczy - do ostatnich płyt. Słychać na "Emperor Of Sand" przebłyski świetności, zwłaszcza w utworach, w których Amerykanie nieco bardziej pokombinowali z aranżami (wspomniany "Jaguar God", ciężka "Andromeda", mocno złożony i pogmatwany "Root Remain"), ale nie są to pierwszorzędne utwory, pierwszorzędne patenty, pierwszorzędne melodie. Są na tej płycie utwory bardzo przyzwoite, ale będące w cieniu najlepszych dokonań z przeszłości. Nowy album Mastodon to zaledwie średniak.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
31.3.2017

Wydawca:
Reprise Records

Lista utworów:

1. Sultan's Curse
2. Show Yourself
3. Precious Stones
4. Steambreather
5. Roots Remain
6. Word to the Wise
7. Ancient Kingdom
8. Clandestiny
9. Andromeda
10. Scorpion Breath
11. Jaguar God

Informacje o wykonawcy

Mastodon

Inne recenzje płyt wykonawcy

Mastodon - The Hunter
Mastodon „The Hunter&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Zbigniew Rogulski
Mastodon -  Once More 'Round the Sun
Mastodon „ Once More 'Round the Sun&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Dominik Zawadzki
Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.