Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Mark Lanegan Band „Gargoyle”

17 Czerwca 2017

Do Marka Lanegana można mieć pełne zaufanie. Pomimo tylu lat na scenie i udziału w niezliczonych projektach, wciąż jest artystą interesującym, intrygującym i zdecydowanie niewypalonym. Jego solowe płyty są urozmaicone, różne od siebie, pokazują nieustanne poszukiwania i dążenia do progresu, a mimo to za sprawą głosu Marka Lanegana i jego charyzmy - zachowują spójność. Choć z roku na rok głos ex-wokalisty Screaming Trees staje się coraz bardziej ochrypły i zimny, potrafi on swoje ograniczenia przemieniać w złoto, dzięki czemu nie sposób powiedzieć, by skalał się jakimś niewypałem. Albumy, które wydaje, mogą się podobać albo i nie, ale nie można im odmówić wysokiej jakości artystycznej i zaangażowania emocjonalnego. Czy najnowsza płyta solowa Marka "Gargoyle" trzyma poziom znakomitego "Blues Funeral" czy "Phantom Radio"? Moim zdaniem jak najbardziej tak! A czy je przebija?

"Gargulec" jest wypadkową dwóch ostatnich solowych tytułów sztywnego, na koncertach niemal zespawanego z mikrofonem wielkoluda z Seattle. O ile "Blues Funeral" był płytą jednak bardziej rockową, alternatywną, gitarową ze sporą domieszką elektroniki, o tyle "Phantom Radio" był krążkiem zdecydowanie nią przesiąkniętym. Premierowy materiał szuka między tymi biegunami równowagi. Są tu utwory wręcz lodowato zimne z mocno wyeksponowaną elektroniką, a przy tym nie pozbawione przebojowości. Warto wspomnieć o opartych na mocnych, świdrujących liniach basu "Death's Head Tattoo" z gościnnym występem kolegi Marka z The Gutter Twins - Grega Dulli, czy o mrocznym, okraszonym fantastycznym refrenem "Nocturne". Trzeci w kolejności na płycie "Blue Blue Sea" sprawia wrażenie, jak gdyby został wyjęty z sesji nagraniowej "Phantom Radio".

Znajdziemy na tej płycie także kompozycje nieco prostsze, istne gitarowe rockowe "strzały" jak singlowy "Beehive", "Drunk On Destruction" czy skoczny i wesołkowaty, jak na Lanegana oczywiście, "Emperor", którego refren z Joshem Hommem w chórkach aż się prosi, by go podśpiewywać pod nosem. Mark oczywiście nie byłby sobą, gdyby nam troszeczkę także nie posmęcił. To właśnie w posępnych, melancholijnych balladach jego umęczone głosisko ma największe pole do popisu. Świadczą o tym akustyczny, przepełniony emocjami "Goodbye To Beauty", nostalgiczne "First Day Of Winter" czy mój zdecydowany faworyt z płyty - "Sister" z psychodelicznymi partiami melotronu. Od jakiegoś czasu Mark przejawia tendencję do wieńczenia swoich albumów dłuższymi, monotonnymi utworami. O ile "Tiny Gray Of Truth" czy "Death Trip To Tulsa" były wręcz lodowato niepokojące, przez co ściskały za gardło, o tyle "Old Swan" sobie po prostu lekko płynie, pozostawiając leciutki niedosyt, że Marek z kumplami mógłby słuchaczy pod koniec co nieco pognębić, zamiast pozwolić im się odprężyć.

Żeby nie przedłużać, napiszę w ramach podsumowania, że jeśli ktoś lubił ostatnie płyty Marka Lanegana, to i z pewnością tę najnowszą polubi, choć jest ona drobnym półkrokiem do tyłu w karierze Amerykanina. Jak pisałem powyżej, można ją spokojnie ulokować pomiędzy "Blues Funeral", a "Phantom Radio", co zresztą nie jest obelgą dla "Gargulca" w żadnym stopniu, ponieważ te dwa poprzednie krążki są bardzo dobre i dokumentują wysoką dyspozycję wokalną, songwriterską i tekściarską Marka Lanegana. Najważniejsze jest to, że jego dziesiąta solowa płyta przynosi dziesięć bardzo dobrych utworów w stylistyce, do której przez lata obcowania z twórczością zarówno solo, jak i w licznych jego projektach, przywykliśmy. Dla mnie osobiście "Gargoyle" nie przynosi żadnego zaskoczenia, ponieważ takiej płyty w zupełności się po smutnym Marku spodziewałem. Myślę, że spokojnie zmieści się w zestawieniu najlepszych wydawnictw roku.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
28.4.2017

Wydawca:
Heavenly Recordings

Lista utworów:

1. Death's Head Tattoo
2. Nocturne
3. Blue Blue Sea
4. Beehive
5. Sister
6. Emperor
7. Goodbye To Beauty
8. Drunk On Destruction
9. First Day Of Winter
10. Old Swan

Informacje o wykonawcy

Mark Lanegan Band

Inne recenzje płyt wykonawcy

Mark Lanegan Band - Phantom Radio
Mark Lanegan Band „Phantom Radio&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Kamil Pietrzyk
Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.