Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Neil Young „Hitchhiker”

29 Października 2017

Neil Young nawet po osiągnięciu wieku emerytalnego jest bardzo aktywny na wydawniczym polu, średnio co roku wypuszczając nowy krążek. Ostatnie trzy spotkały się z umiarkowanie ciepłym przyjęciem. Wątpię jednak, by Kanadyjczyk przejmował się komentarzami słuchaczy, a tym bardziej krytyków; wszak nie musi już nic nikomu udowadniać. Mimo to, jakby na przekór narzekaniom na nowe nagrania, artysta wydał płytę z oryginalnymi, niepublikowanymi dotąd wersjami skądinąd znanych utworów. Innymi słowy, Young wziął materiał, który inni umieściliby jako dodatek do kolekcjonerskiej edycji któregoś z poprzednich albumów i sprzedał jako oficjalne LP.

Na szczęście dla obu stron sztuczka się udała. Muzyk nie musiał się napracować nad pisaniem i nagrywaniem - po prostu sięgnął po taśmy z lat 70., poddał je miksom i masteringowi i gotowe. Zresztą wtedy też się nie naharował, gdyż wszystkie numery zarejestrował w jedną sierpniową noc 1976 roku w Malibu. Planował wydać to już wtedy jako zwykły album studyjny, ale Reprise uznało materiał za demo i poleciło ponowne nagranie piosenek z zespołem towarzyszącym. W większości przypadków tak się właśnie stało. Dlatego sympatycy Neila dostali znane i lubiane kawałki w ciekawej odsłonie plus dwie nowe ścieżki, trafiające czasem do koncertowego repertuaru Kanadyjczyka. Pierwsza z nich, "Hawaii", rozpoczyna się od chichotu, który przechodzi w wysokie nuty (zwłaszcza na wokalu). Weteranom występów i bootlegowcom nie trzeba przedstawiać "Give Me Strength", w którym Young maltretuje gitarę akustyczną, żeby wyrobić normę całej grupy.

Może wydawać się zaskakujące, że w zaledwie jedną noc powstało tyle klasyków. "Pocahontas" , "Powderfinger" i "Ride My Llama" trafiły później na "Rust Never Sleeps", chociaż do pierwszego numeru dograno jeszcze kilka partii, a pozostałe zarejestrowano w czasie koncertów. Po utwór tytułowy Neil sięgnął dopiero w 2010 roku, przerabiając go jednak na kawałek elektryczny. Z kolei "Captain Kennedy" pojawił się na "Hawks & Doves" w wersji praktycznie niezmienionej. Artysta w swoich wspomnieniach przyznał, że nagrał wszystkie utwory ot tak, z marszu, robiąc przerwy na "marihuanę, piwo i colę". Producent David Briggs potwierdza, że nie było siedzenia z kartką i długopisem, a wszystko szło bardzo naturalnie.

Nie ma chyba innego muzyka oprócz Younga, który oprócz gitary korzysta jeszcze z harmonijki we wstępie do "Human Highway" i pianina na "The Old Country Waltz". Dzięki temu całość jest jeszcze bardziej osobista niż zwykłe kompozycje artysty; momentami można się poczuć, jakby Neil śpiewał u siebie w sypialni, gdzie podsłuchujemy intymne muzyczne zwierzenie. Wrażenie jest tym silniejsze, iż muzyk ewidentnie pomija niektóre akordy i momentami mruczy coś niewyraźnie pod nosem. Jednocześnie łatwiej przez to zrozumieć postawę wytwórni, która oczekiwała solidnego, dopracowanego brzmienia, a nie trwającego niewiele ponad pół godziny uzewnętrznienia, w dodatku zarejestrowanego jak koncertówkę. Takie hipsterskie zagrywki musiały poczekać jeszcze czterdzieści lat.

"Hitchhiker" nie jest efektem jedynej takiej sesji duetu Young-Briggs. W latach 1975-1977 panowie kilkukrotnie spotykali się w Indigo Ranch Studios w Kalifornii, zawsze przy pełni księżyca. Podobno w owym czasie powstało więcej utworów, które trafiły na studyjne wydawnictwa Kanadyjczyka. Można śmiało zakładać, że zawsze przybierało to taką formę jak na tym krążku. Pozostaje nam więc trzymać kciuki, by artysta udostępnił resztę nagrań z nocnych sesji.

Jędrzej Rakoczy

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
8.9.2017

Wydawca:
Reprise

Lista utworów:

1. Pocahontas
2. Powderfinger
3. Captain Kennedy
4. Hawaii
5. Give Me Strength
6. Ride My Llama
7. Hitchhiker
8. Campaigner
9. Human Highway
10. The Old Country Waltz

Informacje o wykonawcy

Neil Young

Inne recenzje płyt wykonawcy

Neil Young - Peace Trail
Neil Young „Peace Trail&rdquo
Ocena: 33333 (3)
Autor: Jędrzej Rakoczy
Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.