Hermh „Before The Eden - Awaiting The Fire”
Białostoccy reprezentanci symfonicznego black metalu-grupa Hermh, wraca po 6. latach wydawniczej ciszy. Hermh, którego początki sięgają roku 1994 ma na koncie m.in. album Taran (Last Epitah Production) wydany w 1995 roku oraz Angeldemon wydany pod egidą Pagan Records rok później (w 1997 roku Hermh zarejestrował własną wersję "Czarnych Zastępów" KAT-a, która ukazała się na płycie Czarne Zastępy-W Hołdzie KAT wydanej także pod skrzydłami Pagan Rec.). Kolejne plany wydawnicze białostocczan wiązały się z albumem Eden's Fire, którego rejestracja z przyczyn personalnych , jakie miały miejsce wewnątrz zespołu, nie doszła do skutku jednocześnie akcentując zawieszenie Hermh, któremu nowe życie darowano w ubiegłym roku dzięki staraniom wokalisty Barta, jedynego człowieka w reaktywowanym zespole z dawnego składu, zaś szeregi grupy wsparli m.in. ludzie z Abused Majesty.
2 utwory premierowe, 3 nowe wersje starszych utworów Hermh plus 2 covery (Bathory i Mayhem) oraz dodany vide oclip tworzące mini-album Before the eden-awaiting the fire, jako zwiastun pełnego albumu (rzeczonego Eden's Fire) to chyba najświetniejsza rekomendacja nowego Hermh, znajdującego się w doskonałej kondycji. Płyta z profesjonalnie zagraną muzyką, świetnie zaaranżowana w konsekwencji czego białostocczanie uprawiają black metal światowego formatu. Ten album to "delikatnie" tlący się lont zakończony szatańską detonacją. 40 minut monumentalnego, dzikiego i psychodelicznego black metalu bez kitu i kiczu, za sprawą potężnego głosu Barta prostuje kości aranżując diabelskie misterium (cover Valhalla Bathory to prawdziwa krucjata).
Polecam wszystkim, którzy długo czekali na rodzimy black metal grany profesjonalnie i autentycznie. Hermh epatuje namiętnością do metalu. Znakomicie.
Izabela "Iza( )el" Larisz


Hermh
Aktualności


Komentarze