Immortal „Sons Of Northern Darkness”
Sons Of Northern Darkness jest siódmym wydawnictwem Immortala. Jest to album odbiegający muzycznie od wcześniejszych dokonań grupy nie wliczając w to świetnego At The Heart Of The Winter. Ludziom posiadającym słabe pojęcie o grupie, Immortal najczęściej niestety kojarzy się z bezkompromisową sieczką i może rzeczywiście część dokonań tej kapeli taka jest. Nowy album mistrzów północy kontynuuje drogę rozpoczętą na wspomnianym już At The Heart... a przerwaną na przedostatnim krążku - Damned In Black, mamy tu dużo heavy metalowych wstawek czy też zwolnień, przejść.
Sons Of Northern Darkness zawiera osiem utworów, z których większość trwa 6-7 minut. Mimo dość długiego czasu poszczególnych kompozycji nie ma w nich miejsca na nudę. Utwory są ciekawie zbudowane a riffy wymyślone przez Abbath'a są po prostu świetne - czasami nieco heavy metalowe jednak mocno zakorzenione w blackowej tradycji.
Muzyka zawarta na nowym albumie jest znacznie dojrzalsza. Abbath zaczął grać solówki, ale niepotrzebnie są one schowane z tyłu za resztą dźwięków.
Muzyka jak zwykle jest bardzo klimatyczna. Teksty utworów opowiadają o górach pokrytych śniegiem, niedostępnych królestwach, wielkich bitwach. Wszystko oczywiście w mroźnym klimacie północy. Ciekawą kompozycją jest Antarctic, która jest opisem Antarktydy. Można by się zastanowić czy utworu tego nie dołączyć jako pomoc dydaktyczną na lekcje geografii;-)
Słuchając tego krążka po prostu robi się mroźno.
Siódmy album Immortala jest dokonaniem praktycznie idealnym. Dorównującym pod każdym względem świetnemu At The Heart Of The Winter i niejednokrotnie przewyższającym go. Dla fanów blackowego grania pozycja obowiązkowa, reszcie również proponuję zapoznanie się z dziełem Synów Północnej Ciemności.
Mariusz "Consus" Kabała


Immortal

(4)
Aktualności


Komentarze