Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Lacrimosa „Elodia”

Czy byłeś kiedyś nieszczęśliwie zakochany? Czy kiedykolwiek powiedziałeś osobie, którą obdarzyłeś wzgardzonym uczuciem: ...dziś opuszczam twoje serce, twoją bliskość, przystań twoich ramion, ciepło twojej skóry... (Ich verlasse heut dein herz)? Czy znalazłeś się w jakimś momencie swojego życia Na końcu ciszy (Am ende der stille) ? Tak? Plastrem na twe krwawiące serce jest muzyka z płyty ELODIA szwajcarskiego duetu LACRIMOSA.

Nawet jeśli nie znasz języka niemieckiego, porwie cię emocjonalny śpiew Tilo Wolfa w Halt mich, wyciśnie deszcz łez i zachwyci anielski głos Anne Nurmi w The turning point, ostatecznie stracisz rozum wsłuchawszy się w najpiękniejsze solo gitarowe od czasu Statinary traveller Camela w Ich verlasse... Nim umilknie ostatni takt porywającego Sanctusa, padniesz oszołomiony i zachwycony na fotel, doznasz swoistego katharsis i pogodzony z okrutną rzeczywistością zrozumiesz całą płytę. Utraciwszy jedną, odnajdziesz nową miłość - Tę Muzykę.

Czas płaczu( LACRIMOSA) ma w swoim dorobku już siedem płyt studyjnych i jedną koncertową."ELODIA" jest przedostatnim studyjnym dokonaniem zespołu. Jej zawartość stanowi kwintesencję oryginalnych dokonań mistrza gotyku Tilo Wolfa, dzielnie wspieranego przez jego współpracowniczkę, a zarazem towarzyszkę życia Annę Nurmi. Na albumie tym kontynuują i twórczo rozwijają wypracowany przez lata, łatwo rozpoznawalny styl zespołu. Połączenie orkiestry symfonicznej z surowością gitar oraz pełnym smutku, rezygnacji, niekiedy wściekłej bezsilności głosem Tilo i Anne spowodowało powstanie mieszanki piorunującej i oszałamiającej niezwykłym, mrocznym klimatem.

Wbrew kilku porywającym momentom (Halt mich, Sanctus, Dich zu toten fiel mich schwer) nie jest to płyta napawająca optymizmem. Smutek przewija się przez wszystkie utwory, z których moimi ulubionymi już od pierwszego przesłuchania stały się Alleine zu zweit, The turning point, Am ende der stille... Właściwie powinienem wymienić wszystkie, bowiem jest to płyta bardzo równa, dopracowana w każdym detalu. Poszczególne kompozycje doskonale za sobą współgrają tworząc jednolitą całość- monumentalną rock operę opowiadającą o rozpaczy z powodu niespełnionej miłości. Choć jest stosunkowo długa, nie nuży, wręcz przeciwnie - sprawia, że mamy ochotę na więcej i więcej. Warto więc wyostrzywszy sobie gotycki apetyt sięgnąć po inne, równie udane pozycje tego zespołu. Szczególnie godne polecenia są utrzymane w podobnym klimacie trzy płyty : Inferno, Stille oraz najnowsza Fassade. Słuchać naturalnie przy zgaszonym świetle i zapalonych świecach...

Michał Imielski

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
12.10.1999

Wydawca:
Mystic Production/Hall Of Sermon

Lista utworów:

1st Act

Am Ende der Stille At the End of Silence - 08:08
Alleine zu zweit Alone Together[1] - 04:16
Halt mich Hold Me - 04:00
The Turning Point - 05:00

2nd Act

Ich verlasse heut' Dein Herz I Take Leave of Your Heart Today - 08:31
Dich zu töten fiel mir schwer Killing You Was Hard For Me - 08:00

3rd Act

Sanctus - 14:13
Am Ende stehen wir zwei At The End There Are The Two Of Us - 05:47

Informacje o wykonawcy

Lacrimosa

Inne recenzje płyt wykonawcy

Lacrimosa - Inferno
Lacrimosa „Inferno&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Błażej "White Raven" Obiała
Copyright © Rock Magazyn 2001-2014. Wszelkie prawa zastrzeżone.