Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Metallica „St. Anger”

St.Anger mogę uznać za płytę bardzo dobrą i nic o niej nie powiem złego. Od kiedy Pan Robert Trujillo zaczął grać na basie to jakoś Metallica stała się bardziej hardcore'owa pomimo tego, że bas w tytułowej piosence jedynie słychać było na początku. Robert chyba wprowadził nieco świeżości w stare pachy zespołu Metallica. Nu-metalu to ja nigdzie się nie dosłyszałem, z resztą teraz każda piosenka robiona przez wiekowe zespoły jest uważana za nu-metal. Teledysk St.Anger słusznie został zrobiony w jednym ze stanowych więzieni w Ameryce. Teledysk opowiada o paru skazańcach z bardzo wielu którzy to z różnych powodów zostali zamknięci w więzieniu. Ostre granie to jedna z różnic gdzie nie było tego w poprzednich utworach z roku bodajże 1998. Z tego względu ,iż przejadły się już sławne ballady i lekkie utwory mogę uznać, że St.Anger to album który jakkolwiek chce pokazać, iż Metallica jeszcze się trzyma i nie zniknęła z rynku. Najnowszy krążek wydaje mi się jest jednym z prawdopodobnie wielu eksperymentów muzycznych jakie to zostaną dokonywane w przyszłych latach. St.Anger miał za zadanie zainteresować nowe grono metalowych słuchaczy ,a niestety tak się nie stało bądź co bądź stało to się jedynie na krótką metę. Ja przez szacunek do owej kapeli próbowałem zrozumieć każdy utwór jak to było z poprzednimi i jako ,że członkowie zespołu nie są już pierwszej młodości chciałbym zobaczyć krytyków którzy bojkotują najnowszy twór Metallici jak to sobie by poradzili z instrumentami w takim wieku  A teraz podsumowując St.Anger:
Utwory nie są grane na masę, każdy jest inny i nad wyraz "przemyślany" bez śladu improwizacji. Z resztą czemu tutaj się dziwić - taki album nie może być złozony jedynie z improwizacji by podołać dzisiejszym kryteriom muzycznym. Okładka nie powiedziałbym by zachęcała do kupna "krążka", ale jeśli by się kierować słowami "Piękno leży w prostocie." to jest w pełni zadowalająca oko. Nie liczy się wygląd lecz to co jest w środku, a zapewniam, że w środku znajdziemy płytę która pobudza do działania i jest naprawdę energiczna. Już teraz czekam na jeszcze nowszy album który to prawdopodobnie stanie się kolejnym z eksperymentów muzycznych zespołu Metallica. Oby udało się im wrócić do starego grania, a przy okazji robić furrorę w każdym życiu metalowca.

Cebriah

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 3/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
3/5 (5)
dodajdo

Komentarze

warlord

11:11, 11-05-2016 | zgłoś

Robert Trujillo nie wprowadził w ogóle świeżości w brzmienie zespołu z prostej przyczyny - nie grał na tym albumie ani nie brał udziału w pisaniu materiału. po drugie - jak do diaska recenzent może pisać "Nu-metalu to ja nigdzie się nie dosłyszałem" ?? Jak można recenzować płyty nie znając się na rodzajach muzyki ?? Płyta w całości jest totalnie numetalowa, TOTALNIE!! Wszystko, począwszy od brzmienia, przez konstrukcje riffów, perkusję po wokal mieści się idealnie w tym gatunku. Można lubić numetal, można go nie znosić, ale do jasnej ciasnej - należy go znać pisząc recenzje :)

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
5.6.2003

Wydawca:
Elektra Records

Lista utworów:

Frantic - 5:50
St. Anger - 7:21
Some Kind of Monster - 8:25
Dirty Window - 5:24
Invisible Kid - 8:30
My World - 5:45
Shoot Me Again - 7:10
Sweet Amber - 5:27
The Unnamed Feeling - 7:09
Purify - 5:13
All Within My Hands - 8:49

Informacje o wykonawcy

Metallica

Inne recenzje tej płyty

» Metallica „St. Anger&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Matteus von Ksafan

Inne recenzje płyt wykonawcy

Metallica - Quebec Magnetic
Metallica „Quebec Magnetic&rdquo
Ocena: 55555 (5)
Autor: Janusz Matysiak
Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.