Mick Jagger „Goddess In The Doorway”
Mick Jagger rzadko nagrywa płyty. Ta jest dopiero jego 4-tym dokonaniem. Być może jakością nie dorównuje debiutowi She's The Boss, ale zawiera równie dobry materiał. W porównaniu do krążka McCartney'a, album wokalisty Rolling Stonesów jest bardziej urozmaicony rytmicznie i brzmieniowo. Znalazły się na nim utwory dynamiczne, mające świetny, nie tylko rockowy drive. Przykładem Hide Away z domieszką czarnych rytmów lub Lucky Day (taki trochę funky). Temperaturę podnosi też żywiołowy singiel z nagraniem God Gave Me Everything oraz najbardziej stonesowaty numer Everybody Getting High. Ukłon Jaggera w stronę nowoczesności to syntetyczne podkłady i zmienna dynamika w utworze Gun, jednym z ciekawszych kawałków tej płyty.
Nowy album wokalisty to również kilka ujmujących ballad (Don't Call Me Up, Too Far Gone) oraz spore grono znakomitych gości, którzy wzięli udział w nagraniu płyty: Pete Townshend, Joe Perry, Bono, Wyclef Jean, Lenny Kravitz, Rob Thomas. Ich obecność, choć tylko w tle, podnosi atrakcyjność poszczególnych nagrań i całej płyty
Andrzej ''Szczepek'' Szczepkowski


Mick Jagger
Aktualności


Komentarze