Non Opus Dei „VI: Satanachist's Credo”
Szósty krążek w dyskografii NOD ponownie zasieje zamęt w głowach tych, którzy są przywiązani do stylu. Olsztyńskie trio to magicy łączący elementy death metalu z trashem płynnie wyczarowują literacko-muzyczny diabolizm (świetna poezja autorstwa Klimorha). Na VI: Satanachists's Credo oprócz rozpoznawalnych gitarowych solówek dowodzą brudne riffy i przestrojone gitary, NOD po raz kolejny wyłamał się, pokazując że eksperymenty z dźwiękiem dają oryginalne efekty jak choćby ten album tworzący apokaliptyczny klimat i nieokreśloną muzykę (majstersztyk "Not Art But War", czy równie znakomity "Kriegsgeschrei"), we wkładce świetne fotografie Tomasza Modrzejewskiego.
Kreatywna płyta i jedna z najciekawszych jakie ukazały się w tym roku na scenie oddających hołd Najczarniejszemu. Jest coś piekielnego w tym Olszytnie: Vader, Christ Agony, Non Opus Dei...To najlepsza płyta w dyskografii tej grupy.
Izabela "Iza( )el" Larisz


Non Opus Dei
Aktualności


Komentarze