Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »
Redakcja poleca:


Porcupine Tree „Lightbulb Sun”

Zaczyna się od gitary akustycznej, dochodzą bębny, kilka dźwięków fortepianu i po chwili wszystko wybucha. Gęste solówki mieszają się z miękką elektroniką - wschodzi tytułowa słoneczna żarówka. Słychać, że Steven Wilson, lider Porcupine Tree posiadł rzadką umiejętność pisania przebojowych utworów, nie odchodząc przy tym od stylistyki rocka progresywnego. Tyle, że nie chodzi tu o prog-rock w rodzaju półgodzinnych suit, z niekończącymi się solówkami, ale raczej o łączenie różnych stylów muzycznych i odkrywanie zupełnie nowych struktur. Dzięki temu otrzymujemy świetny "otwieracz" bardzo dobrej całości. Wilson w swoich tekstach przywraca atmosferę końca dzieciństwa i młodości... Śmiech dzieciaków bawiących się gdzieś na ulicy, choroba bohatera, kolejne zauroczenia, pierwsza miłość...

Potem mamy oniryczny i z lekka opętańczy fortepianowy walczyk How Is Your Life Today? z elektronicznymi wstawkami przypominającymi tematy muzyczne ze stareńkich horrorów. Tutaj błyszczy Richard Barbieri. Zresztą klawiszowiec Jeżozwierzy wyczarowuje na Lightbulb Sun cudowne muzyczne pejzaże. Chociażby elektroniczne pasaże i loopy w refrenach Hatesong. A właśnie Hatesong... Kapitalna ośmiominutowa kompozycja, swoista odpowiedź Wilsona na cały muzyczny ruch popowych boys-bandów i akustycznie pojękujących ponuraków śpiewających o wielkiej miłości. No i facet napisał piosenkę o nienawiści... Całość rozpoczyna dudniąca basowa fraza, dopiero po chwili wchodzą klawisze i zaczepna gitara Wilsona. Świetny tekst i duszna atmosfera potęgują napięcie, a całość wybucha w rewelacyjnym, prawie że wykrzyczanym refrenie... Yes I'm hearing voices too/and I'm more cut up than you... Chwilę później otrzymujemy połamaną metalową solówkę lidera Jeżozwierzy i znów ten niesamowity refren zwala słuchacza z nóg. Jeszcze tylko finałowa basowa koda i całość łagodnie przechodzi w sielankowy Where We Would Be zaczynający się świergotem ptaków, po chwili słychać dzwonek roweru i na pierwszy plan wysuwa się Steven Wilson wraz ze swoją gitarą akustyczną.

A właśnie, ów świergot łączy cztery ostatnie utwory w półgodzinną progresywną suitę. Zaraz pewnie pojawią się głosy, że trzeba będzie mieć dużo samozaparcia, aby dotrwać do końca tej płyty. Nic bardziej błędnego. Porcupine Tree należą do nielicznych zespołów, które z prog-rocka wyciągają wnioski a nie tylko biernie odtwarzają oklepane struktury i kurczowo trzymają się konwencji. Dzięki takiemu przestrzennemu podejściu do muzyki, otrzymaliśmy bardzo świeży materiał. Teraz pewnie padnie zarzut - Tak się przecież nie gra prog-rocka!

Stara gwardia już kręci nosami. Tak? Posłuchajcie Last Chance To Evacuate... Najpierw część gitarowa - akustyk plus głos Wilsona, przechodzący łagodnie w instrumentalny popis muzyków Porcupine Tree - na pierwszy plan przesuwa się bas (jedna z najciekawszych partii Edwina na płycie), pojawiają się klawisze. Aurę tajemniczości tworzą tu fragmenty przemówienia o ewolucji ludzkości, w tle przewija się flet, jakieś delikatne dzwoneczki, a wszystko to spotęgowane jest przez kapitalne partie perkusyjne. Całość zamknięta w czterech minutach i pięćdziesięciu sekundach, nic dodać, nic ująć... Odlot...

Kolejną perełką jest trzynastominutowy Russia on Ice. Tajemniczy, ciężki, wypełniony metalowymi solówkami, łagodzonymi raz po raz przez syntezatory. I jeszcze świetny mroczny tekst o rozstaniu, ciemna strona miłości się kłania: You think I deserve this, You said I was stupid...You said you hate me this way, It's just a matter of fact...
Lighbulb Sun uzupełniają jeszcze bardzo rockowy Four Chords That Made A Million, dwa potencjalne przeboje, czyli singlowy gitarowy (świetne przestery) dopalacz z odrobiną melancholii - Shesmovedon i delikatny, z odrobiną smyczków Rest Will Flow. Płytę zamyka ballada Feel So Low - potwierdzenie słów Stevena Wilsona, że Lightbulb Sun po cześci oddaje atmosferę końca długiego związku. Przestrzenne, melancholijne, i co najważniejsze przepiękne zakończenie.

Świat staje się piękniejszy, gdy wczesną jesienią (wtedy, gdy jeszcze świeci słońce) jedzie się autobusem przez miasto słuchając Lightbulb Sun. Szkoda tylko, że większość polskich autobusów rozpada się podczas jazdy. W takim jazgocie nie słychać wszystkiego, co przygotował zespół Porcupine Tree. A to taka piękna rzecz...

Aleksander "Malkavian" Stępień

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4.5/5
Twoja ocena płyty:
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
22.5.2000

Wydawca:
Snapper Records

Lista utworów:

Lightbulb Sun – 5:33
How Is Your Life Today? – 2:48
Four Chords That Made a Million – 3:38
Shesmovedon – 5:15
Last Chance to Evacuate Planet Earth Before It Is Recycled – 4:50
The Rest Will Flow – 3:36
Hatesong – 8:28
Where We Would Be – 4:14
Russia On Ice – 13:05
Feel So Low – 5:16

Informacje o wykonawcy

Porcupine Tree

Inne recenzje płyt wykonawcy

Porcupine Tree - Deadwing
Porcupine Tree „Deadwing&rdquo
Ocena: 2.52.52.52.52.5 (2.5)
Autor: Aleksander "Malkavian" Stępień
Copyright © Rock Magazyn 2001-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.