Ray Wilson „Unplugged”
Ray Wilson. Człowiek, do którego przylgnęła etykietka bohatera jednej płyty. Dużo w tym prawdy, bo przecież i Stiltskin, i Cut rozpadły się zaraz po nagraniu debiutanckich albumów, a Tony Banks i Mike Rutherford z Genesis rozwiązali z nim kontrakt po komercyjnej klapie Calling All Stations w Ameryce. Wielka szkoda, bo przecież sukces artystyczny był ogromny...
No ale cóż, fani zdążyli już wypłakać oczy i nacieszyć się wydanym w roku 2002 koncertowym wydawnictwem Ray'a. Unplugged albo Live And Acoustic (w zależności od edycji) to dokumentacja trzynastu akustycznych występów Wilsona na Edinburgh International Festiwal. I to jakich! Nie dość, że koncerty były wyprzedane w tempie ekspresowym, to jeszcze sam artysta przyjęty został bardzo ciepło. No, ale skoro ma się taki materiał i takie utwory... Mieszanka jest rzeczywiście wybuchowa - dwa wielkie przeboje Stiltskin (mnie do pełni szczęścia brakuje tylko Footsteps), autorskie utwory jeszcze z czasów Cut (niektóre pojawiły się na płycie zespołu Millionairehead), przepiękna wiązanka najpiękniejszych kameralnych fragmentów Calling All Stations (Shipwrecked, Not About Us) i całkowitej klasyki Genesis w postaci wycinka suity Supper's Ready z płyty Foxtrot oraz utworów The Carpet Crawlers i Mama. Do tego jeszcze po jednym dokonaniu solowym byłych członków tego legendarnego zespołu - rewelacyjne wersje In The Air Tonight Phila Collinsa i Biko Petera Gabriela. Robi wrażenie, gdy Wilson z pasją wyśpiewuje ...you can blow out a handle, but you can't blow out a fire... Na bis pojawiają się jeszcze kompozycje Boba Dylana, Bruce'a Springsteena i żartobliwy The Airport Song autorstwa samego Wilsona, opowiadający o tym, jak to fatalnie zgubić się na Malaga Airport.
Unplugged to pełny zapis koncertu, nie brakuje więc (na szczęście) zapowiedzi Ray'a czy ogólnej wesołości po falstarcie w trakcie Born To Run. I co najważniejsze, czuje się niesamowicie ciepłą atmosferę występu, bo Ray Wilson wraz z płytą sprzedaje jakiś nieokreślony magic in the air...
Aleksander "Malkavian" Stępień


Ray Wilson
Aktualności


Komentarze