Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


SBB „Freedom Live Sopot '78”

Gdy wczesną wiosną ukazywała się płyta Trio - pierwsze wydawnictwo Śląskiej Witryny Muzycznej, pisałem o tej płycie jako o "umilaczu" (ciekawe słowo...) oczekiwania na nowy studyjny album SBB - Nastroje. Co ciekawe - Nastrojów wciąż nie ma (mają wyjść w październiku), a prężna Cd-silesia proponuje nam kolejny album SBB. Dodajmy, że album wyśmienity...

Freedom jest zapisem legendarnego już występu SBB na sopockim festiwalu w 1978 r. Ten bezcenny materiał odnaleziono na... strychu Józefa Skrzeka! Oczyszczono więc brzmienie (album brzmi znakomicie), sporządzono ciekawą książeczkę (o której więcej za chwilę) i wydano album, który każdy fan polskiego rocka mieć powinien. W końcu to już klasyka.

Słuchając po raz n-ty Freedomu, odkrywam zawsze coś nowego. Nie mogę oderwać się od otwierającego album Walkin' Around The Stormy Bay, zagranego na dwie perkusje (!). Żywioł, cudowny temat przewodni i brawura, wirtuozeria... Nie wiem, jakich słów użyć. To jednak dopiero początek.

Going Away wyrasta z delikatnej, dźwiękowej plazmy, by płynnie wejść w balladowy klimat Freedom With Us. Kaskady mooga, jakie spływają na gitarę Apostolisa Anthimosa i perkusję Jerzego Piotrowskiego przytłaczają ich. Oni jednak podnoszą się, by rozpocząć 3rd Reanimation - typowy dla SBB, nerwowy rytm perkusji i skrzekowe piano Fendera tworzą tło dla wyśmienitej solówki Lakisa. I już pojawia się kolejny temat - wpierw w tle, w tym nerwowym ujęciu, a poźniej jako pierwszoplanowe, triumfalne brzmienie. I znów tworzą coś na kształt dźwiękowej plazmy... Istny kalejdoskop! To dopiero czternasta minuta Going Away - wojskowy werbel i pachnąca Yesami gitara prowadzi nas w kierunku tytułowej części niezapomnianej suity, jaka zabrzmiała po raz pierwszy na legendarnym już albumie Follow My Dream. Charakterystyczny rytm (może pachnący nieco funky?) i śpiew Józefa Skrzeka, otoczonego swoimi moogopodobnymi instrumentami. Zgiełk wieńczący ten fragment pozostawia nas z samym Józefem Skrzekiem i jego (Żywiec) Mountain Melody - impresją wyciskającą maksimum możliwości z ówczesnych instrumentów klawiszowych. Wtedy nie wystarczyło nacisnąć przycisku, żeby grało... Dziesiątki pokręteł, przycisków - każde odpowiedzialne za kolejne elementy brzmienia, jedno zależne od drugiego. Klawiszowiec musiał być dobrym technikiem. Józef Skrzek był. (Jest zresztą do dziś, bo wciąż korzysta ze swoich moogów na koncertach.) Liryczny temat z Lakisem w roli głownej kończy wreszcie trwające 29 min. Going Away. Utwór zagrany wyśmienicie, spójnie... Cudownie. Kończy się jednak Going..., a muzyka brzmi.

Kolejny raz daje o sobie znać nerwowy rytm perkusji - to zaczyna się Silver Rain. Oparta o motywy kompozycji Deszcz kroplisty, deszcz ulewny improwizacja (piano Fendera permanetnie kojarzy mi się z Modern Pentathlon krakowskiego Laboratorium) prowadzi nas do wspaniałej (czuję, że się powtarzam...) solówki Jerzego Piotrowskiego na perkusji. Wiem, że Paul Wertico to nie byle kto, ale tak jak Piotrowski to on nie zagra...

Wake Up! Obudź się, bo zaczyna się Follow My Dream! Ciekawą cechą SBB jest to, że fragmenty niektórych utworów pojawiały się w innych. Tak więc to, co pamiętamy jako zakończenie Ze słowem biegnę do ciebie, tutaj figuruje jako Wake Up - nieco funkująca forma, gdzie najwięcej do powiedzenia ma gitara. Potem robi się cicho, spokojnie... Józef Skrzek nie śpiewa In The Cradle... Na tej części oparto cichą, spokojną impresję, która przeradza się stopniowo w Follow My Dream. Klimat się ociepla, robi się coraz bardziej jazzowo, bądź raczej jazz-rockowo. I znów wkrada się nerwowa gra perkusji, znów dają o sobie znać moogi, znów brzmi Apostolisowa gitara. Tematy przeplatają się, zmieniają, nakładają... Aż do całkowitego chaosu, z którego wyłania się fragment Wołania o brzęk szkła, prowadzący nas prosto do repryzy... Walkin' Around The Stormy Bay! Koło się zatoczyło, wróciliśmy w miejsce startu. Tak kończy się niesamowity recital SBB w sopockim amfiteatrze A.D. 1978.

Płyta to fenomenalna, pokazująca SBB w swoim szczytowym okresie. Brawura, żywioł, majstersztyk, klejnot. Po prostu.

Dodajmy jeszcze, że książeczke wypełniły wypowiedzi wielu znanych osób nt. SBB (m.in. Marek Piekarczyk czy Małgorzata Ostrowska), rozpiski koncertów, kserokopie artykułów, listów, kontraktów. Piękna muzyka i światowy poziom edycyjny w jednym - to rzecz bardzo rzadko spotykana w Polsce. O znakomitej jakości dźwięku (Budai Ifjusagi... brzmi przy Freedom jak bootleg) nie wspominam.

Najgorsze jest to, że recenzja powinna uderzać również w słabe strony wydawnictwa. To takich nie posiada. Polecam gorąco.

Michał "Art" Wilczyński

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 5/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
5/5 (1)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
2002

Wydawca:
Silesia

Lista utworów:

Walkin' Around The Stormy Bay - 6:28
Going Away (Freedom With Us; 3rd Reanimation; Going Away; (Żywiec) Mountain Melody ) - 28:58
Silver Rain - 8:10
Follow My Dream (Wake Up; In The Cradle Of Your Hands (Song For Father); Growin'; Follow My Dream) - 26:56

Informacje o wykonawcy

SBB

Inne recenzje płyt wykonawcy

SBB - Za linią horyzontu
SBB „Za linią horyzontu&rdquo
Ocena: 55555 (5)
Autor: Kamil Pietrzyk
SBB - Budai Ifjusagi Park live
SBB „Budai Ifjusagi Park live&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Michał "Art" Wilczyński
SBB - Trio: Live - Tournee 2001
SBB „Trio: Live - Tournee 2001&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Michał "Art" Wilczyński
Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.