Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »
Redakcja poleca:


Steve Vai „Real Illusions: Reflections”

Długo oczekiwany ostatni jak dotąd album studyjny Steve'a nie zawiódł pokładanych w nim nadziei. Przez lata muzyk dorobił się tak charakterystycznego stylu, zarówno jako gitarzysta, jak i kompozytor czy aranżer, że w zasadzie trudno pomylić jego twórczość z kimkolwiek innym. "Real Illusions" to chyba najdojrzalsze i najspójniejsze dzieło artysty. I w tym upatrywałbym największej siły tej płyty. Słychać na niej, iż Vai chyba w końcu znalazł to, czego dotąd zawzięcie szukał. Stąd konsekwencja w obranej artystycznej drodze, stąd też piękne, melodyjne dźwięki i wspaniałe, przestrzenne brzmienia. Muzyka gitarzysty jest przyjemniejsza dla ucha niż kiedykolwiek (trudno tu o "jazgoty" w rodzaju "Alien Water Kiss" z "Passion and Warfare"), co nie oznacza bynajmniej, że brakuje jej przysłowiowego "wykopu". Gdyż są tu i szybkie tempa, i mocne, świetnie osadzone riffy, a mimo upływu lat wciąż niewielu gitarzystów stać na takie techniczne fajerwerki, jakie słyszymy w finale "Freak Show Excess".

Dynamiczny, pędzący gdzieś w przestworza "Glorious" to utwór bez jednej zbędnej czy chybionej nuty, jedyny w swoim rodzaju, który z miejsca możemy zaliczyć do najlepszych dokonań Vaia. Kompozycja pokazuje też, jak można bez pomocy wokalisty zawrzeć w czterech minutach całą muzyczną opowieść., Pozostaje w pamięci także piękne, nagrane z orkiestrą "Lotus Feet", choć bardziej z racji nastroju i emocji bijących z każdej nuty zagranej przez gitarzystę niż melodii, gdyż niestety brakuje mu wyrazistego przewodniego tematu. Nie można tego powiedzieć o "Dying For Your Love", gdzie Vai kreuje unikalne brzmienie i starannie waży każdą nutę, czego efektem jest świetna, oryginalna piosenka. Skoro zaś mówimy o brzmieniu - chyba żadnego innego artysty nie byłoby stać na nagranie czegoś takiego jak "Yai Yai"? ale nie będę zdradzał więcej, posłuchajcie sami.

Ciekawostką jest finałowy "Under It All", gdzie po standardowej części "piosenkowej" pojawiają się głosy licznych "aktorów", tworząc coś w rodzaju muzycznego mini-spektaklu, oczywiście z doskonałą gitarą w tle. Świetnie wypada swingujący, przebojowy, niemalże taneczny "Firewall" z kapitalnymi partiami sekcji dętej - wnosi do całości bardziej rozrywkowe elementy, przypomina o poczuciu humoru Vaia, którego nigdy mu nie brakowało, pozwala też na chwilę oddechu od patosu i uniesień pozostałych kompozycji. Coraz lepszy jest też śpiew Steve'a.
W zasadzie trudno znaleźć na "Real Illusions" słaby punkt - utwory typowo "vaiowskie" trzymają dobrze znany poziom, zaś nowe pomysły muzyka okazują się trafione. Gitarzysta zapowiada, iż płyta jest pierwszą częścią muzycznej trylogii. Nie pozostaje więc nic innego jak zacierać ręce w oczekiwaniu na kolejne.

Jacek Podlewski

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
5/5 (1)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
22.2.2005

Wydawca:
Epic/Red Ink

Lista utworów:

Building the Church – 4:58
Dying for Your Love – 4:50
Glorious – 4:35
K'm-Pee-Du-Wee – 4:00
Firewall – 4:19
Freak Show Excess – 6:51
Lotus Feet – 6:45
Yai Yai – 2:37
Midway Creatures – 3:42
I'm Your Secrets – 4:26
Under it All – 8:07

Informacje o wykonawcy

Steve Vai

Inne recenzje płyt wykonawcy

Steve Vai - The Ultra Zone
Steve Vai „The Ultra Zone&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Jacek Podlewski
Steve Vai - Alien Love Secrets
Steve Vai „Alien Love Secrets&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Jacek Podlewski
Steve Vai - Sex And Religion
Steve Vai „Sex And Religion&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Jacek Podlewski
Copyright © Rock Magazyn 2001-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.