Stillborn „Satanas el Grande”
Powstały 8 lat temu mielecki Stillborn dał się poznać w ostatnich latach goszcząc n a wielu koncertach. Na swoim koncie przedstawiciele starej szkoły death metalu zgromadzili do tej pory 2 dema: debiutancki Mirrormaze z '99 roku i pochodzący z 2001 r Die In Torment 666. Z kolei z ubiegłego roku pochodzi materiał Promo 2004, który nieco później ukazał się na splicie z Azarath Death Monsters pod szyldem Time Before Time Records, faktycznie stając się prologiem do pełnego albumu Stillborn - Satanas el Grande zawierającego 10 utworów, w tym cover Rotting Christ.
Zawsze powściągliwy i konkretny Stillborn grający brudny death metal tym razem zachował się jak chirurg, który z precyzją przecina ropiejący wrzód. Dzięki ogromnej wrażliwości muzycznej kwintet z Mielca w szatański i, jak się okazuje, znakomity sposób połączył tradycję z postępem. Awangardowy mariaż starej dobrej szkoły death metalu ze szczyptą black metalowego pieprzu, którym bez wątpienia jest Satanas el Grande, sprawił że powiało świeżym powietrzem na krajowej scenie d/m. Ta pełna wirtuozerii szatańska orkiestra którą jest Stillborn nie pozostawia cienia wątpliwości, mielczanie spowodowali niszczycielski przeciąg - brutalny konkret, perfekcyjna spójność, rzeźnia. To album pełen emocji, dynamiki, ciężaru i jeśli ktoś odważy się snuć jakiekolwiek wątpliwości na temat kondycji rodzimego death metalu zostanie w masakrujący sposób potępiony a z wątpliwości pozostanie jeno miazga. Agresywny i bezlitosny Stillborn jest w doskonałej formie, to będzie jedna z najważniejszych i najlepszych płyt tego roku. Majstersztyk.
Izabela "Iza( )el" Larisz


Stillborn
Aktualności


Komentarze