Tempest „Balance”
Coś dla zwolenników anglosaskiej odmiany Brathanków i Baciarki. Amerykańska grupa Tempest to właśnie taki zmiksowany folk z celtyckim (irlandzkim, szkockim lub staro angielskim) rodowodem z rockowym instrumentarium i brzmieniem. Z tym brzmieniem jest zresztą różnie. Czasem jest ono bardzo nowoczesne, krystaliczne i rockowe (Captain Ward), innym razem... równie nowoczesne, ale przy tym bardzo tradycyjne, folkowe, trochę w stylu Fairport Convention (Two Sisters, Between Us). Tak czy owak królują skrzypce i mandoliny, nawiasem mówiąc elektryczne. Gdy dodamy do tego specyficzną wyspiarską melodykę, mamy obraz nowej płyty zespołu.
Muzyka Tempest to jednak nie tylko celtyckie odniesienia. Odnajdziemy tu też sporo normalnego, neutralnego grania. Przykładem może być wyborny kawałek instrumentalny Dance Of The Sand Witches (dla mnie najmocniejszy fragment płyty), Iron Lady i utrzymany w stylistyce Jethro Tull utwór Villemann. Dla sympatyków folk rocka mocna szóstka, dla pozostałych oczko mniej.
Andrzej ''Szczepek'' Szczepkowski


Tempest
Aktualności


Komentarze