Angra „Aurora Consurgens”
26 Sierpnia 2010
Już w październiku tego roku spodziewana jest nowa płyta brazylijskiej formacji o tytule "Aqua", czas więc najwyższy by poświęcić nieco uwagi dotychczasowym dokonaniom Angry, a w szczególności ostatniej płycie "Aurora consurgens". Tytuł albumu zaczerpnięto od średniowiecznego poematu, ponadto grafika z tegoż jest głównym motywem okładki. Jeżeli ktoś spodziewa się kolejnego koncept albumu to się zawiedzie. Spoiwem są natomiast teksty, balansujące nieustannie wokół zaburzeń natury psychologicznej i psychiatrycznej.
A co z muzyką? Świetna! Charakterystycznie dla Angry wzbogacona elementami etnicznymi, które współbrzmią z ostrą stylistyką tak dobrze, że można by je uznać za naturalną część kanonu gatunku. Jest ostrzej niż dotychczas, ale wciąż bajecznie rytmicznie i wciągająco. Mnóstwo ciekawych przejściówek perkusyjnych i naprawdę wyszukanych kombinacji dźwięków. Aurora Consurgens balansuje gdzieś na granicy power metalu i prog metalu, ale do prawdy nie umiem powiedzieć, z której strony owej granicy trafniej by ją umieścić. Płyta ma niezwykle równy, wysoki poziom, chociaż ma mocne akcenty. Niewątpliwie do takich należy zaliczyć singlowy "The Course Of Nature", "So Near So Far" i z całą pewnością "Passing By", który w drugiej swojej części wręcz emanuje energią. Mamy też spokojniejsze kawałki, stanowiące niezły przerywnik. Przy "Salvation: Suicide" nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że sposób śpiewania przypomina Axel'a Rose'a. Dziwne skojarzenie, ale wsłuchajcie się w te końcówki wyrazów, a zrozumiecie o co mi chodzi.
Do prawdy dziwnym gatunkiem jest power metal. Przyjmuje niezwykle zróżnicowane formy (od tych na pograniczu thrashu, przez ortodoksyjne wersje, aż po całkiem progresywne), różne klimaty (jakże różny jest power metal Angry i zespołów ze Skandynawii, a w szczególności Finlandii) i porusza tak zróżnicowaną tematykę. W moim odczuciu Aurora Consurgens to dowód na niezwykłą pojemność tego gatunku i w zasadzie nieskończone jego możliwości. Tu wciąż jest coś do powiedzenia i to coś brzmi w wykonaniu Brazylijczyków niezwykle efektownie. Aurora Consurgens to z całą pewnością jedna z najlepszych metalowych płyt ostatnich lat.
Krzysztof "Qudłaty" Czupryński


Angra
Aktualności


Komentarze