Sepultura „Chaos A.D.”
29 Października 2010
Od tej płyty zacząłem słuchać Sepultury. Pamiętam, że już przy pierwszym przesłuchaniu byłem bardzo zadowolony, że to właśnie ten krążek wylądował w odtwarzaczu jako pierwszy. Nie wiadomo, czy gdyby stało się inaczej i gdybym przypadkiem posłuchał innej płyty, to czy moje odczucia na temat Sepultury w dniu dzisiejszym byłyby takie, jakie są.
Album "Chaos A.D." w porównaniu do poprzedniego "Arise" jest wolniejszy i bardziej eksperymentalny. Zwolnienie tempa chyba najwyraźniej zaobserwować można w "Territory". Swoją drogą, jest to jeden z lepszych utworów na płycie. Ale od początku.
Pierwszy utwór na płycie - "Refuse/ Resist" (jeden z moich ulubionych utworów Sepultury) miażdży słuchaczy bezkompromisowością i agresją, która odznacza się nie tylko w muzyce, ale także w tekście. Wyraźna sekcja rytmiczna idealnie współgra z gitarą Andreasa i wprost niewyobrażalnie dobrym wokalem Maxa. Jeden z najlepszych (jak nie najlepszy) utworów w dorobku Sepultury. Następnie przechodzimy do "Territory". Początkowo słyszymy bardzo wyeksponowane gary Igora, do których po chwili dołącza gitara i bas. Zaznaczyć w tym miejscu trzeba, że na samym wstępie wokal Maxa przypomina raczej melorecytację, co daje wręcz piorunujące wrażenie. W kolejnym utworze "Slave New World'' chłopaki ani na chwilę nie spuszczają z tempa. Bardzo szybki kawałek z początku, jednak chwilami słychać wolniejsze wstawki.
Myślę, że dalsze opisywanie każdego utworu z osobna mija się z celem, ponieważ rozkładając na czynniki pierwsze tak spójny album jak "Chaos A.D." w pewien sposób utracić można piękno w nim zawarte. Napisałem na początku, że "Chaos A.D." jest płytą eksperymentalną. Wyraźnie słychać to np. w "Kaiowas'', gdzie występuje tylko gitara akustyczna. Utwór ten zapoczątkował nową erę w historii Sepultury i pokazał, że nie trzeba wcale używać w kawałku metalowych patentów, żeby brzmieć mocno i przekonywująco. Następnym eksperymentem jest "Amen'', gdzie w dziesiątej sekundzie drugiej minuty wyraźnie słyszymy tajemniczy chórek. Bardzo ciekawe rozwiązanie, co tylko potęguje doskonały klimat płyty.
Wielką rolę odgrywa tu również rytm. To dopiero tutaj Igor pokazał, że nie tylko
potrafi pobijać rekordy w uderzeniu w werbel, ale także, że robi to bardzo technicznie. Kiedyś gitarzysta Red Hot Chili Peppers, John Frusciante powiedział, że bardzo chciałby na swojej nowej płycie usłyszeć perkusistę, który umie ,,płakać perkusją''. Myślę, że takie osiągnięcie udało się Igorowi na "Chaos A.D.''. Posłuchajcie chociażby wstępu do "Territory''!
Dochodzę do wniosku, że co bym nie napisał i tak nie oddam w pełni klimatu i bogactwa, jakie zostało wpisane w "Chaos A.D.''. To najlepsza płyta Sepultury. Rzekłem...
Mateusz Frąckowiak


Sepultura
Aktualności


Komentarze