Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »
Redakcja poleca:


Okash „In Between”

28 Listopada 2010

O istnieniu bydgoskiego zespołu Okash niewiele było dotychczas wiadomo. Co prawda można ich było usłyszeć na koncertach (supportowali TSA), ale bez dorobku płytowego, nie mieli szans, by przebić się do szerszej publiczności. Nadszedł jednak czas, by to zmienić. 26 października ukazała się ich debiutancka płyta zatytułowana "In Between".
Do takich nowych produktów krajowych podchodzę zazwyczaj z pewną rezerwą. W natłoku przeciętnych, czy wręcz kiepskich płyt rzadko pojawia się coś naprawdę ciekawego. Okazuje się jednak, że trafiają się niespodzianki...

Płytę otwiera niepokojące intro (deszcz, ktoś biegnie, ciężko dyszy), które przechodzi we właściwy numer w postaci utworu ''Złamany''. Od samego początku świetne, ostre riffy, jak przystało na nowoczesną wersję heavy metalu, plus mocny, agresywny wokal dostosowujący się do muzyki. Brzmi nieźle, zaintrygowana słucham dalej. Anglojęzyczny ''Don't Give Up'' ma niesamowitą wręcz pracę gitary. Nie inaczej jest w kolejnym kawałku ''Nie Mogę''. Słychać tu inspirację thrash metalowymi zespołami, z Metalliką na czele. Brzmienie jest bardzo ''zagraniczne'', co w przypadku tego rodzaju muzyki jest dużym plusem.
Utwór ''Rise'' mógłby obejść się bez zmienionego komputerowo głosu wokalisty w zwrotkach. Zabieg zapewne miał dodać piosence nowoczesności, jednak mnie nie do końca przekonał. Troszkę tandetnie...no i język angielski wokalisty staje się mniej zrozumiały.
Zgaduję, że kolejny utwór, "Odeszłaś", miał być balladą, która daje odrobiny wytchnienia. Tekst trochę trąci banałem, ale słyszałam już gorsze rzeczy...
''Brudny Świat'' rozpoczyna się dość upiornie brzmiącymi kościelnymi dzwonami, by w dalszej części rozwinąć się w bardzo ostrą, a jednocześnie przyjemną porcję heavy metalowego grania w stylu Pantery. Płytę kończy utwór ''In Between'' przypominający nieco twórczość Bullet For My Valentine. Inspiracji jak widać dużo, ale oryginalność zachowana.

"In Between" to naprawdę dobra płyta zawierająca materiał na całkiem przyzwoitym poziomie. Na uwagę zasługują partie gitary, które ostro świdrują głowę słuchacza, wcale przy tym nie raniąc. Warstwa tekstowa nie jest może wyszukana, ale nie jest też powodem do wstydu. Podoba mi się to, że zespół zdecydował się na nagrywanie piosenek po polsku i po angielsku - ze względu na różnice dźwiękowe tych języków można z dwóch perspektyw oceniać wokal. I tu nie mam większych zastrzeżeń.
Zespół Okash rokuje nadzieję, dlatego będę ich obserwować. Jak na razie, daję im 3.5 za ten debiut.

Joanna Mielczarska

Ocena recenzenta:
  • Ocena 3.5/5
Twoja ocena płyty:
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
26.10.2010

Wydawca:
Self-released

Lista utworów:

Złamany - 3:49
Don't Give Up - 3:54
Nie Mogę - 3:15
Rise - 4:19
Odeszłaś - 4:15
Brudny świat - 3:58
In Between - 4:42

Informacje o wykonawcy

Okash
Dawno, dawno temu, w latach 90-tych, w grodzie nad Wisłą... dobra co by nie przedłużać:) Sław "grzyb" Grzyb gitara solowa. Marcin "mały" Małecki gitara. Daniel "bob" Nowakowski...

Copyright © Rock Magazyn 2001-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.