Within Temptation „The Unforgiving”
3 Kwietnia 2011
Niewątpliwe jest to, że muzyka tego holenderskiego zespołu się zmienia. Na swoich pierwszych płytach prezentowali ciekawe połączenie mistyki, baśni, gotyku i przepięknego żeńskiego wokalu Sharon Den Adel. Zwrot nastąpił w 2007 r., w momencie wydania ''The Heart of Everything''. Przyznam szczerze,że nie podobał mi się obrany przez nich nowy, bardziej komercyjny, zamerykanizowany styl. Tęskniłam za Within Temptation z czasów ''Mother Earth''. Do nowej płyty "The Unforgiving" podeszłam więc bez większych oczekiwań. Tym większe zatem było moje zaskoczenie po przesłuchaniu zawartości krążka.
Nowy album ma konstrukcję koncepcyjną, tzn. każda z piosenek układa się w pewną historię. Do pracy nad płytą przyłączył się rysownik komiksów Romano Molenaar, który zajął się oprawą albumu i stworzył serię komiksów na bazie scenariusza Stevena O'Connella. Komiks ten ma 6 części. Pierwszy singiel ''Where Is The Edge'' ukazał się już 15 grudnia 2010 roku. Nie powiem, by był to wybór trafiony. Nawiązuje on raczej do stylu nowoczesnego rocka, a nie gotyckiego metalu. Jednakże melodyjności odmówić mu nie można. Na szczęscie reszta albumu to już nieco inna bajka.
Utwór otwierający płytę zatytułowany ''Shot In The Dark'' oczarował mnie od pierwszego odsłuchania. Mamy w nim wszystko - porywające, rozwijające sie tempo, przebojowy refren i ciekawie brzmiącą, przestrojoną gitarę w tle. Kolejna pozycja, ''In The Middle of The Night'', jest o wiele ostrzejsza, szybsza i bardziej metalowa. Co zwróciło moją uwagę, to perfekcyjne operowanie głosem wokalistki. Jej przejścia z dźwięków niskich na wysokie i odwrotnie są bezkonkurencyjne. Drugim singlem został ''Faster''. I tutaj już wyraźnie widzimy sposób, w jaki nowe piosenki zmieniły się od tych z przedostatniego longplaya. Jest o wiele szybciej, bardziej przebojowo jednak mniej gotycko. Pozostał pewien ślad tajemniczości, jednak styl grupy uległ zwrotowi o 180 stopni.
''Fire and Ice'' to powrót do gotyckich brzmień. Głos Sharon nie potrzebuje wyszukanej oprawy, jest sam w sobie pełen emocji. Piosenka jest metalową balladą o umiarkowanym tempie i sentymentalnym wydźwięku. ''Iron'' jest łącznikiem ze starym stylem, słychać w niej echo płyt z wczesnych lat dwutysięcznych. Ten utwór również byłby idealny na singla. Rewelacyjna melodia i świetna solówka! ''Sinead'' to w mojej opinii utwór wybitny. Zaskoczeniem jest obecność klawiszy wyjętych rodem z lat 80-tych. Pasują rewelacyjnie! Szybki i niezwykle melodyjny kawałek. Po nim nadchodzi czas na balladę, jaką jest ''Lost''. I tu nie obyło się bez mrocznej romantyczności i akcentów symfonicznych.
''Murder'' jest zbyt nowoczesny, bardzo mroczny i lekko wtórny. Znika na tle innych piosenek, nie jest dostatecznie przebojowy ani nie ma w sobie nic niezwykłego, co pozwalałoby nam go zapamiętać po pierwszym odsłuchu albumu. ''A Demon's Fate'' jest jego całkowitym przeciwieństwem i przeczy tezie, iż nowocześnie oznacza tandetnie i bez polotu. Ostatni właściwy utwór z tego albumu, ''Stairway To The Skies'', wycisza i uspokaja. Cudowny wokal Sharon działa niemal kojąco dla stanu ciała i ducha. Na koniec albumu dostajemy ponownie ''Utopię'' z gościnnym udziałem Chrisa Jonesa.
Posumowując, "The Unforgiving" jest albumem nieprzeciętnym. Mamy na nim miejsce na gotyk i mistykę, z których zespół słynie, ale i przebojowość czy melodię, które gwarantują przebicie się do mainstreamu i dotarcie do szerszego grona odbiorców, a nie jedynie sympatyków gatunku.
Joanna Mielczarska


Within Temptation

Aktualności


Komentarze
10:36, 08-04-2011 | zgłoś
No to Asiu, wygląda na to, że będę musiał napisać kontrrecenzję. ;) Tym razem nie mogę się zgodzić.