Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »
Redakcja poleca:


Mistrz „Pieśni Martwych (Песни мёртвых)”

10 Sierpnia 2011

W recenzji ostatniego albumu MISTRZA wspomniałam, że warto zacząć swoją przygodę z tym zespołem od płyty z 1996 roku. Stąd pojawia się płyta sprzed piętnastu lat.

Skład grupy, który ówcześnie zmalał do kwartetu, okazał się bardzo twórczą mieszanką ludzkich charakterów i talentów. Zespołem niezmienne dowodził basista - Alik Granowski, za mikrofonem po raz ostatni pod banderą MISTRZA stanął Michaił Sieryszew, za perkusją usiadł Toni Szender, a miejsce pierwszego gitarzysty zajął dotychczasowy drugi gitarzysta - Siergiej Popow. I głównie w tej ostatniej zmianie doszukiwałabym się przyczyn muzycznego sukcesu całego krążka.
Popow, mniej lub bardziej świadomie, był ograniczany twórczo przez pierwszego gitarzystę. Po odejściu Bolszakowa Siergiej dostał szansę zaprezentowania swoich możliwości zarówno jako autor muzyki, jak i tekstów.

Muzykę, którą MISTRZ zaprezentował na "Pieśniach martwych", cechuje dużo większa niż dotychczas, melodyjność przy jednoczesnym zachowaniu mocnego brzmienia. Zespół znalazł swój złoty środek i pokazał się od najlepszej strony. Teksty z całego albumu inspirowane były śmiercią Kurta Cobaina, któremu krążek został dedykowany. Na szczęście zostały one na tyle metaforyczne, że nawet w oderwaniu od kontekstu śmierci lidera NIRVANY, zostają do dziś czytelne i aktualne.

Na "Pieśniach martwych" właściwie nie ma złego utworu, są tylko dobre i bardzo dobre. Do tej drugiej grupy zaliczyłabym na pewno tytułową kompozycję oraz "Dzikie gęsi", które swego czasu stały się wręcz hymnem niepokornej młodzieży. Również "Tatuaż" zasługuje na wyróżnienie zwłaszcza ze względu na bardzo ciekawą fabułę tekstu opartego na legendzie jakoby pierwszym w Rosji tatuażem mógł się pochwalić car. Po wielokrotnym przesłuchaniu nie traci także swego czaru instrumentalna "Noc", która w pierwotnej wersji miała być utworem śpiewanym, jednak zaproponowana linia wokalu nie przypadła do gustu autorowi muzyki. Popow, bo o nim mowa, zmuszony był więc przez jedną noc dopisać i dograć resztę melodii i koniec końców zostawić ją bez słów. Moim zdaniem - zabieg okazał się bardzo trafny, bo pozostawił słuchaczom więcej miejsca na wyobraźnię.

Cały album tworzy spójne, wysokiej jakości dzieło. A słuchając go, aż trudno uwierzyć, że był to jeden z trudniejszych okresów w historii zespołu (występujący na nim muzycy znaleźli się tam z łapanki). Choć z drugiej strony, patrząc przez pryzmat dokonań niejednej grupy, można dojść do wniosku, iż najlepsze płyty rodzą się w pośpiechu i stresie.

Ksenia Przybyś

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
1996

Wydawca:
Flam Records

Lista utworów:

Песни мёртвых (Pieśni martwych) - 5:56
Дикие гуси (Dzikie gęsi) - 4:27
Дайте свет (Dajcie światło) - 4:12
Пепел на ветру (Popiół na wietrze) - 4:40
Надаело (Dosyć) - 2:57
Только ты сам (Tylko ty sam) - 3:24
Я не хочу войны (Nie chcę wojny) - 3:29
Тату (Tatuaż) - 3:23
Ночь (Noc) (instrumentalny) - 4:58
Корабль дураков (Statek głupców) - 4:02

Informacje o wykonawcy

Mistrz

Inne recenzje płyt wykonawcy

Mistrz - VIII
Mistrz „VIII&rdquo
Ocena: 33333 (3)
Autor: Ksenia Przybyś
Copyright © Rock Magazyn 2001-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.