Dzieci Picasso „Gerda (ГЕРДА)”
6 Października 2011
Ormiańsko-rosyjska grupa DZIECI PICASSO to jedno z bardziej intrygujących zjawisk muzycznych. Właśnie zjawisk, bo nazwać tę grupę tylko zespołem, to trochę za mało, choć z braku dokładniejszego terminu będę się i tym posiłkować. Projekt DZIECI PICASSO powstał w 1997 roku w Moskwie, a założyło go rodzeństwo: ona - wokalistka, on - gitarzysta. Ich styl przyjęto nazywać ogólnie alternatywnym rockiem, ale to tylko jedna z kategorii, do której można by zaliczyć tę muzykę. Zespół wykorzystuje w swoich kompozycjach dużo melodii etnicznych, a w tekstach język rosyjski i ormiański.
"Gerda" jest piątym z kolei studyjnym albumem DZIECI PICASSO. Swoich słuchaczy grupa zaskoczyła tym razem dużą ilością użytej elektroniki świetnie wyważonej gitarowym brzmieniem. Na płycie znalazło się także miejsce dla instrumentów smyczkowych i dętych oraz muzyki ze starego gramofonu i harmonii. Jednym słowem "Gerda" stanowi profesjonalnie wyprodukowany niespotykany melanż.
Albumu nie da się zapamiętać, nauczyć nawet po kilkunastu przesłuchaniach. Za każdym odsłuchaniem znajdziemy dźwięki, których wcześniej nie słyszeliśmy. Dużą rolę w ubarwianiu melodii gra głos wokalistki. Gaja bardzo świadomie posługuje się swoim wokalem od szeptu do krzyku.
Trudno na "Gerdzie" znaleźć najlepszy utwór, choć singlowy "Gerda i Kai" jest najbardziej przebojowym. Właśnie, bo jeśli mamy Gerdę to gdzie podziewa się Kai? Otóż w tym samym roku został wydany bardzo ciekawy dodatek. Jeśli ktoś kupił oryginalną płytę "Gerda" mógł zakupić limitowane wydanie "Kaia" na usb. Znalazły się tutaj prawie wszystkie utwory z płyty-siostry, ale zaaranżowane w zupełnie inny sposób. Zespół reklamował ten tandem jako zestaw płyt: pierwsza na wiosnę-jesień, druga na lato-zimę.
Dla mnie nawet sama "Gerda" to album dobry na cały rok, choć zimą brzmi jednak najlepiej... W końcu Andersen umieści akcję "Królowej Śniegu" w dalekiej Laponii. O muzyce DZIECI PICASSO trudno pisać. Trzeba jej posłuchać (dobra rada: najlepiej w nocy na dobrych słuchawkach) i albo dać się oczarować, albo sobie ją odpuścić.
Ksenia Przybyś


Aktualności


Komentarze