ARIA „Feniks (Феникс)”
19 Października 2011
27 czerwca tego roku dla wielu rosyjskich (i nie tylko) słuchaczy ciężkiej muzyki "pękło niebo" i to już drugi raz w tym stuleciu. Pierwszy raz miał miejsce w 2002 roku, kiedy od legendarnego zespołu ARIA odszedł wokalista Walery Kipiełow, który następnie założył grupę pod własnym nazwiskiem. Przez siedemnaście lat Walery na tyle silnie zlał się z wizerunkiem ARII, że trudno było sobie wyobrazić, iż zespół będzie nadal pierwszoligową formacją.
Po latach okazało się, że Artur Bierkut, który zamienił Kipiełowa za mikrofonem, poradził sobie z presją i oczekiwaniami fanów. Artur stworzył własny image i przekonał do siebie gros fanów, a nawet zdobył nową grupę słuchaczy, którzy nie załapali się na występy z poprzednim wokalistą. W tym roku gruchnęła wiadomość, że Artur opuszcza zespół i przez długie dni grupa utrzymywała w głębokiej tajemnicy nazwisko tego, kto zastąpi Bierkuta, który wzorem swojego poprzednika także założył już zespół pod swoim nazwiskiem. Nowym wokalistą okazał się Michaił Żytniakow (ex-????-??????), z którym ARIA nagrała swój jedenasty z kolei studyjny album.
"Feniks", bo taki tytuł otrzymała płyta, zawiera dziesięć utworów, które otwierają nowy rozdział w życiu zespołu. Z jednej strony kompozycje utrzymane są w klasycznym heavymetalowym stylu, z drugiej strony stanowią krok naprzód. Jest tu bardzo dużo melodii, gitarowych wysmakowanych solówek, mocnego basu i całej gamy instrumentów perkusyjnych.
A co z wokalem? Nie należę do ludzi, którzy na hura przyjęli Żytniakowa, jednak trudno nie docenić postępów, jakie ten młody człowiek robi w swoim fachu. Próbki z koncertów, które można oglądać na YouTube, pokazują, że efekt głosu, jaki otrzymaliśmy na płycie, nie był wynikiem magicznych sztuczek producenta. Michaił radzi sobie wokalnie i nie ma innego wyjścia, jak dać mu szansę.
Jedna z najbardziej oczekiwanych płyt w Rosji tematycznie nawiązuje do szerokiego wachlarza motywów od literackich ("Pachnidło", "Mistrz i Małgorzata", "451 stopni Fahrenheita"), przez mitologię (feniks), po historię (Attyla, Święta Inkwizycja), a wszystko to polane sosem ogólnoludzkich zagadnień, które sprawiają, że teksty stają się ponadczasowe. Za ich powstanie odpowiadają głównie Margarita Puszkina - od dwudziestu pięciu lat współpracująca z zespołem oraz Igor Łobanow (na co dzień wokalista alternatywnej grupy ????/SLOT/).
Podsumowując "Feniksa" muszę przyznać, iż jest to płyta bardzo uzależniająca i mam nadzieję, że się obroni na tle całej twórczości ARII, bo jest tego warta!
Ksenia Przybyś



(4)
Aktualności


Komentarze