Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Alastor „Destiny”

6 Października 2012

Rok 1989 - czas wielkich przemian i wielkich nadziei, także muzycznych. Fani metalu dostali już "Master Of Pupets", "Among The Living", ale wiele niespodzianek jeszcze przed nimi. Za chwilę Megadeth wyda "Rust In Peace" a Pantera "Cowboys From Hell". Zespoły takie jak Mekong Delta czy Deathrow, grające techniczny thrash metal także zyskają fanów. W Polsce swoich sił próbuje Turbo z niezbyt udanym albumem "Epidemie", ale jest jeszcze ktoś... Zachęcony przez Dziubińskiego Alastor nagrywa angielskojęzyczną wersję swojego drugiego krążka zatytułowanego "Przeznaczenie". Płyta jest właściwie gotowa, efekt jest więcej niż zadowalający i nagle wszystko się zmienia. Niepodzielny król polskiego metalu nie jest zainteresowany pchnięciem materiału na Zachód, podobno nie ma koniunktury na takie granie. "Destiny" została przekreślona, już wówczas było wiadomo, że niesłusznie.

Jeszcze jakiś czas temu, gdy sprawa reedycji wyszła na jaw, zespół zastanawiał się, czy wydać materiał w wersji angielskiej czy polskiej. Ostatecznie zarówno "Syndrom Of The Cities" i "Destiny" wydano w wersji anglojęzycznej, co zespół tłumaczy lepszą jakością tych nagrań.

Jeżeli "Syndrom Of The Cities" był świadectwem muzycznego ukształtowania zespołu, to "Destiny" jest potwierdzeniem słusznej drogi, jaką podążyli kutnianie. Pierwsza płyta delikatnie zdradzała inspiracje muzyków. Tutaj odwołań do twórczości innych jest zdecydowanie mniej. Jeszcze gdzieniegdzie pobrzmiewają cytaty z metallicowych klasyków (Yet Another Illusion), ale to tylko niewielki procent. Alastor zaskakuje typowymi dla siebie zmianami tempa, rozbudowaną strukturą kompozycji, gdzie superciężkie riffy w naturalny sposób zwalniają, by już za chwilę nabrać maksymalnej prędkości. Perkusyjne kanonady Bryłki nie tylko z łatwością nadążają za gitarowymi gonitwami Matuszewskiego i Osieckiego, ale wręcz wespół z basem nadają im jeszcze większej mocy. Wysoki, piskliwy głos Stankiewicza być może nie wszystkim przypadnie do gustu, ale zajadłością idealnie dopasowuje się do muzyki. Poza tym wokalista dosyć dobrze radzi sobie z językiem angielskim, co też nie jest bez znaczenia. Panowie nie zrezygnowali z typowych dla siebie akustycznych miniatur. Na debiucie było ich więcej, tutaj zaistniały w idealnej proporcji i co najważniejsze tak samo urzekają słuchacza. Podobnie jest z solówkami. Przychodzą nie wiadomo skąd, krótkie, czasami wręcz delikatne wzbogacają brzmienie i potwierdzają duże umiejętności muzyków. Zauważyliście, że nie wyróżniłem żadnego utworu? Nie czuję takiej potrzeby. Każdy fragment "Destiny" to ładunek energii o olbrzymiej sile rażenia, skonstruowany ponadto w niemal finezyjny sposób. Płyta spójna, pełna pomysłów, na światowym poziomie.

Po ponad dwudziestu latach Metal Mind stara się naprawić błąd z przeszłości. Ta płyta mogła być prawdziwą rewelacją, a dla zespołu przepustką w inny świat, gdzie być może dostaliby szansę na rozwój swojej kariery. Ktoś ewidentnie zawinił. W tym samym czasie Turbo dostało zielone światło, lecz ich "Epidemie" przepadły i być może to był jakiś argument... Jeśli jednak zestawić te dwa albumy ze sobą, nie ma wątpliwości, że podczas gdy Turbo dopiero szukało swojego stylu w świecie ciężkich dźwięków, Alastor był już gotów stawić czoło najlepszym. Wyobrażam sobie ich frustrację. To przecież nie los sprawił, że nie dostali szansy, to zrobili ludzie.

Tommy

Ocena recenzenta:
  • Ocena 5/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 2/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
2/5 (2)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
17.9.2012

Wydawca:
Metal Mind Productions

Lista utworów:

01. Persecuting Myself
02. Another Illusion
03. Corrupt
04. The Twilight Zone
05. In The Face Of The Law
06. The Road To Nowhere
07. Touch Of Violence
08. Hardcore Queen
09. Who Gave You The World To?
10. Visions Of Life (Bonus Track)

Informacje o wykonawcy

Alastor
www.alastor.pl

Inne recenzje płyt wykonawcy

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.