Chainsaw „Chainsaw”
Chainsaw to tytuł debiutanckiej płyty bydgoskiego zespołu Chainsaw, która ukazała się na początku 2001 roku. Jest to ciekawy materiał, zawierający dziewięć utworów o łącznej długości czterdziestu dwóch minut i zapewniam, że czas poświęcony na przesłuchanie tego albumu nie będzie zmarnowanym. Album jest naprawdę dobry. Każdy jeden utwór jest do perfekcji doszlifowany, słychać włożoną w niego pracę. Ale czymże byłoby nawet najdokładniej wykonane rzemiosło, bez tego "czegoś", bez pomysłu i polotu? Chainsaw ma to wszystko: utalentowanych muzyków, inteligentne melodie, to "coś"...
Można doszukać się tu wielu nawiązań m.in. do Iron Maiden (zwłaszcza w Guardian Of The Ice Voice), czy Metalliki i innych. Po prostu słychać na czym się chłopaki wychowali. Utwory są nieszablonowe i zróżnicowane wewnętrznie. Często zmienia się tempo od delikatnego akustycznego wstępu, po niezły czad z wplecionymi efektami smyczkowymi (Limes Agony).
Maciej Koczorowski - wokalista - ma nietuzinkową jak na polską scenę barwę głosu, dobrze radzi sobie z angielskimi tekstami (autorstwo - "Yahoo" Giedrojć). Obydwaj gitarzyści, Jarek Gajczuk-Zawadzki i Arek Rygielski precyzyjnie wykonują solówki, tworzą też świetne, nastrojowe tło. Na uznanie zasługują również Marcin Gajczuk-Zawadzki (perkusja) i basista Daniel Karwicki. Wszyscy razem są twórcami krążka, który daje wiele nadziei na przyszłość. Być może właśnie jesteśmy świadkami wschodu nowej gwiazdy...?
Jagoda


Chainsaw
Aktualności


Komentarze