Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


OCN „Waterfall”

8 Kwietnia 2013

Zespół Ocean kontynuując współpracę z osławionym producentem Vance Powellem (mim. The Reacutoners, Jack White) postanowił zmienić nazwę na OCN. Przyczyną owej zmiany jest międzynarodowy kontrakt z Warner Music Group. Kilka wygranych europejskich festiwali. Nazwa zespołu na rynek europejski musiała zostać urozmaicona z tego względu, iż istnieje już kilka kapel używjacych nazwy Ocean. Na najnowszym albumie "Waterfall" nie uświadczymy jednak wielkiej metamorfozy. To wciąż ten sam zespół, tym razem znakomicie wyprodukowany, kładący większy nacisk na energetyczność kawałków, nie zaś ich czadowość czy hałaśliwość jak było to w przypadku "Wojny świń".

Singlową kompozycję tytułową znają już chyba wszyscy. Dostępna w sieci od września ubiegłego roku zdążyła już narobić sporego zamieszania. Tak energetycznie i przebojowo chłopaki jak dotąd nie brzmieli. Wielkie brawa należą się perkusiście, który w fantastyczny sposób łamie rytmikę, dodając tym samym kawałkowi przestrzeni. "Desire" to już mocniejsze uderzenie - ciekawa ściana dźwięku, pulsująca, aczkolwiek urozmaicona rytmika. Czuć, iż chłopaki kombinują jak mogą, nie na siłę, lecz z głową i klasą. "The First Cut" to z kolei ballada, pełna przestrzennych dźwięków, z klimatycznym gitarowym pogłosem, skontrastowana ciężarem ze swą drugą cięższą i czarowniejszą częścią. Choć takowy zabieg do specjalnie odkrywczych nie należy, na pewno brzmi ciekawie.

"Somehow" ma wszelakie zadatki, by stać się murowanym kandydatem na singiel. Jego najmocniejszą stroną jest zapadająca w pamięć melodia, biorąca górę nad partiami gitar. Singlowy "Lost In Something" to bardziej amerykańskie, klasycznie rockowe brzmienie. W USA, gdzie rozgłośnie radiowe nie wstydzą i nie boją się grać muzyki z rockowym wykopem, na pewno kawałek byłby mocno eksplorowany, obok składów takich jak Shinedown czy Three Days Greace. "I Want It All" w okolicach refrenu brzmi nieco bardziej garażowo, a wręcz dynamicznie punkowo. Chwilę wytchnienia przynosi klimatyczny "Lean On Me". "Lighting" w oderwaniu od całości mógłby okazać się kawałkiem całkiem ciekawym, ale jako fragment całości troszkę razi schematycznością patentów na granie, które z czasem zamiast pokazywać większa paletę umiejętności i możliwości OCN, nie skupia uwagi słuchacza, a co za tym idzie, po prostu nudzi. Podobnie rzecz ma się ze "Sparks", w którym jedynym urozmaiceniem jest "nickelbackowy" refren. W żadnym wypadku piosenka nie jest słaba czy zła, jednak schematycznie podobna do kilku wyżej wymienionych utworów. Wieńczący całość "Muddy Water" to coś na kształt psychodelicznej, leniwie rozlanej ballady Deftones. Ciekawe, aczkolwiek nie powalające.

Z jednej strony zdaję sobie sprawę że "Waterfall" to album dobry. OCN na Zachodzie wielkiej kariery na pewno nim nie zrobi, choć ma szansę pokazać Europie, że nasza muzyka rockowa trzyma naprawdę światowy poziom. Z drugiej strony dystans kulturowy pomiędzy Polską a resztą świata, dzięki zapowiedziom "światowej płyty", troszkę pogłębia się. OCN i "Waterfall" to jedynie echo tego, jak grało się już dobrych 14 lat temu... I w sumie gra do dzisiaj. Bez rewolucji, przyjemnie, na poziomie.

Janusz Matysiak

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 4/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
4/5 (1)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
8.4.2013

Wydawca:
Warner Music Poland

Lista utworów:

1. Waterfall
2. Desire
3. The First Cut
4. Somehow
5. Lost in Something
6. I Want it All
7. Lean On Me
8. Lightning
9. Sparks
10. Muddy Water

Informacje o wykonawcy

OCN

Inne recenzje płyt wykonawcy

OCN - Waterfall - edycja specjalna
OCN „Waterfall - edycja specjalna&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Paweł Lach
Copyright © Rock Magazyn 2001-2014. Wszelkie prawa zastrzeżone.