Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Gienek Loska Band „Dom”

22 Kwietnia 2013

Dowodzony przez pochodzącego z Białorusi wokalistę Gienka Loskę zespół Gienek Loska Band poszedł za ciosem, i aby nie pozwolić o sobie zapomnieć, wypuścił w połowie kwietnia A.D. 2013 drugą w swojej dyskografii płytę, następczynię albumu "Hazardzista", który odniósł spodziewany sukces komercyjny. Zespół właśnie przystąpił do promocji płyty, muzycy bywają w mediach, udzielają wywiadów. Wiemy też, że tuż przed premierą płyty zespół opuścił perkusista Grzegorz Schneider, którego zastąpił Łukasz Marek. Nowo powstała płyta, wyprodukowana tym razem przez Rafała Paczkowskiego, sielsko zatytułowana "Dom" oferuje słuchaczom jedenaście utworów, w tym dziewięć kompozycji premierowych oraz dwa covery.

Pierwszy z nich to przeróbka utworu Czesława Niemena - "Jednego Serca" (na podstawie wiersza Adama Asnyka), a drugi to "It's a Man's Man's Man's World" z repertuaru Jamesa Browna. Dobór coverów nie zaskakuje. Utworem Jamesa Browna Loska wszak zapewnił sobie uznanie masowej publiczności w czasie występów w telewizyjnym "talent show", natomiast podejście do twórczości Niemena to złożony hołd muzycznemu idolowi, jakim dla lidera GLB niewątpliwie jest nieodżałowanej pamięci Czesław Wydrzycki. Trzeba też pamiętać o tym, iż obaj wokaliści wywodzą się z tych samych stron, tyle że Niemen, jak wiadomo, urodził się w czasach, gdy ziemie dzisiejszej zachodniej Białorusi należały do II Rzeczypospolitej Polskiej.

W porównaniu do "Hazardzisty", "Dom" przynosi kilka znacznych zmian. Pierwsza, zasadnicza zmiana to brzmienie, które jest nieco łagodniejsze, ale i z pewnością bardziej wymuskane i sterylne. Drugą, dość zaskakującą zmianą na niekorzyść "Domu" jest średnia długość utworów. Oprócz "Jednego Serca" żadna piosenka nie trwa dłużej niż 4 minuty. Owszem, dzięki tym radykalnym cięciom piosenki zyskują na przebojowości i chwytliwości, zmniejszają jednak przy tym popisy muzyków do niezbędnego minimum. Trochę mi tych popisów brakuje, gdyż przyznam, że słuchanie pojedynków gitarowo-klawiszowych w wykonaniu Andrzeja "Makara" Makarewicza i Marcina Młynarczyka z "Pieśni emigranta" nieustannie przynosi mi dużą radość.

Co do wyżej wspomnianej przebojowości, to z pewnością nie można jej odmówić takim piosenkom jak otwierająca płytę "Jak Długo?" ze wstępem łudząco przypominającym "Feel Like Makin' Love" Bad Company czy singlowy "Zostań z nami" wyróżniający się nośnym, chóralnym refrenem. Podobać może się również bardzo ładna ballada skomponowana przez "Makara" o metaforycznym tytule "Na dachu świata" czy utrzymana w lirycznej, rozmarzonej atmosferze kompozycja tytułowa. Dla wielbicieli żwawych, iście energetycznych dźwięków również się co nieco na płycie znajdzie. Szczególnie korzystnie wypada w tej kategorii nieco hendrixowska pod względem gitarowym piosenka "Ja i Ty" czy funkująca, jak zresztą sama nazwa wskazuje - "Funky", którą zespół od dłuższego czasu grywał na koncertach. Co do wspomnianych wcześniej coverów, to świetnie wypadła przeróbka Jamesa Browna, w której Gienek Loska niewątpliwie pokazał siłę swojego głosu, podobnie jak w "Jednego Serca". Jednakże w niemenowskim klasyku tej siły głosu jednak trochę zabrakło, przez co ekwilibrystycznie wyciągane górki z oryginalnego, genialnego, dodajmy, wykonania zostały zastąpione przez jęki makarowej gitary.

Do zmiany doszło pod względem wkładu kompozytorskiego poszczególnych członków grupy. W odróżnieniu od "Hazardzisty" mamy na "Domu" więcej kompozycji Marcina Młynarczyka, które wyróżniają się własnym charakterem, że nawet bez zaglądania do książeczki można się domyślić, które utwory wyszły spod palców Makara, a które spod palców Młynarczyka. Kolejną różnicą jest niemalże całkowita jednorodność językowa. Większość tekstów to ponownie dzieło Makara, za trzy z nich ("Nic więcej się nie liczy", "Dom", "Zostań z nami") opowiada znany krakowski poeta Michał Zabłocki. Natomiast "Będzie dobrze" napisał Łukasz Gałęziowski.

Wszystkie podstawowe utwory wykonane są w języku polskim (cover Jamesa Browna jest potraktowany jako bonus track). Pozwolę sobie na malutką dygresję, iż nie ukrywam, że żałuję tego, że nie znalazła się na płycie żadna piosenka w ojczystym języku Gienka Loski oraz Andrzeja Makarewicza. Przypomnijmy, że na poprzedniej płycie znalazła się spolszczona co prawda wersja ludowej piosenki "Kosił Jaś Koniczynę" znanej głównie z wykonania zespołu "Piesniary" oraz rosyjska ballada "Ciemna Noc". Goszcząc w minionym roku w Republice Białorusi, miałem okazję przekonać się jak bardzo spychany na margines jest tam ten przepięknie melodyjny i śpiewny, uroczo dźwięczny i całkiem podobny do polszczyzny język białoruski na rzecz języka rosyjskiego, którym Białorusini wolą posługiwać się na co dzień z przekonaniem, iż ojczysty język białoruski to mowa chłopstwa i skromniutkiej garstki opozycjonistów.

Kamil Pietrzyk

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
16.4.2013

Wydawca:
Sony Music

Lista utworów:

1. Jak długo
2. Na dachu świata
3. Będzie dobrze
4. Ja i ty
5. Nic więcej się nie liczy
6. Funky
7. Dom
8. Jednego serca
9. Zostań z nami
10. Tramwaj
11. It's a man's man's man's world

Informacje o wykonawcy

Gienek Loska Band

Inne recenzje płyt wykonawcy

Gienek Loska Band  - Hazardzista
Gienek Loska Band „Hazardzista&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Kamil Pietrzyk
Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.