Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Artur Rojek „Składam się z samych powtórzeń”

28 Kwietnia 2014

Na pierwszy solowy album Artura Rojka czekało się w Polsce z niecierpliwością. Wszyscy zadawaliśmy sobie pytanie, czy artysta poradzi sobie bez pomocy kolegów z Myslovitz. A jeśli sobie poradzi, to jak będzie wyglądał Rojek Anno 2014? No cóż, wygląda nieźle, a miejscami imponująco. Koledzy Artura z macierzystej kapeli nagrali w zeszłym roku płytę z nowym wokalistą. Nie odeszli jednak zbytnio od swoich wcześniejszych dokonań, poszli prostą drogą. Rojek postąpił wprost przeciwnie. Na "Składam się z samych powtórzeń" znajduje się bardzo dużo muzyki dalekiej od twórczości Myslovitz. Długimi momentami bliżej tej muzyce do synthpopu niż rocka. Generalnie wydaje mi się jednak, że wszyscy, którym sztuka Rojka nie jest obojętna będą przynajmniej trochęzadowoleni.

"Składam się..." to płyta przede wszystkim zróżnicowana. Znajdziemy tu utwory, które, na upartego, mają jakiś związek z Myslovitz i mogą spodobać się fanom tej kapeli, jak na przykład ballada "Kot i Pelikan", czy podlane elektroniką, ale w warstwie melodycznej bardzo "myslovitzowe" "Syreny" czy "Lekkość". Osoby lubiące Artura za twórczość w Lennym Valentino zachwycą się tekstami do "Lata ‘76" lub "Beksy". W końcu ci, którzy znają Rojka głównie jako dyrektora najbardziej alternatywnej imprezy w Polsce, czyli Off Festivalu mogą polubić te najbardziej eksperymentalne kawałki na płycie - "Kokon" i "Pomysł 2".

Od strony muzycznej mamy więc pewnego rodzaju zaskoczenie, ale jest to zaskoczenie w pełni pozytywne. Główną osią (muzyczną), na której opiera się nowy album AR jest minimalistyczna, chłodna elektronika, podkreślona prostą w zdecydowanej większości sekcją rytmiczną i umiejętnie zestawiona z nienachalną gitarą oraz momentami bardzo odmiennym od wcześniejszej twórczości wokalem Rojka. Wyjątkiem od reguły jest "To, co będzie" - najbardziej skoczny i gitarowy kawałek na krążku. W tym, że album brzmi jak brzmi jest z pewnością sporo zasługi Bartosza Dziedzica - producenta płyty. Rojek wspominał, że od czasu usłyszenia "Grandy" Brodki, którą również produkował Dziedzic, chciał go mieć na pokładzie. Wpływ tego fachowca od dźwięku jest na "Składam się..." bardzo dobrze słyszalny. Podobno to właśnie on przekonał Rojka do opuszczenia bezpiecznej niszy, nieco innego śpiewania i innych rozwiązań instrumentalnych.

Strona muzyczna to jednak zaledwie część większej całości, którą należy brać pod rozwagę oceniając tę płytę. W przypadku AR równie ważne, albo nawet ważniejsze są bowiem teksty. W nich powracają dawne traumy Rojka: dzieciństwo, praktyczny brak ojca. "Składam się..." jest albumem bardzo osobistym, Artur odkrywa tu praktycznie całego siebie i daje słuchaczom na pożarcie. Czy jest to "Beksa" z takimi tekstami jak: "Już nie wytrzymuję tempa/ wszystko kurwa skręca" lub "Straszna chała w głowie/ więdną nasze lillie, więdną gdy odchodzisz", czy "Tysiąc wypitych razem kaw/ głupi myślałem, że cię znam/W rzucaniu kamieniami słów, znowu przegrywam trzy do dwóch" ("Syreny") słyszymy człowieka opisującego własne cierpienia i dylematy w sposób bardzo otwarty. Poza wspomnianym dzieciństwem artysta porusza również tematy nieporozumień w małżeństwie (wspomniane wyżej "Syreny") oraz trudności w rozstaniu z ukochaną osobą ("Czas, który pozostał"). To wszystko składa się na intymny autoportret wrażliwego faceta. Myślę, że do wielu czytelników płci męskiej przekaz płynący ze słów Artura trafi - do mnie trafia jak najbardziej.

Rojek pokazał nowym albumem nie tylko, że potrafi odnaleźć się w innym repertuarze i stylistyce niż ta, z którą jest powszechnie kojarzony, ale również, że może, grając taką muzykę, skutecznie budować swoją pozycję na rynku ("Beksa" w momencie debiutu znalazła się na pierwszym miejscu na liście przebojów Programu Trzeciego Polskiego Radia i spędziła na nim kilka tygodni). Słuchając takich płyt jak "Składam się z samych powtórzeń" pozbywam się jakichkolwiek obaw o to, czy Rojek poradzi sobie bez Myslovitz. Wydaje mi się, że to oni mają teraz zmartwienie.

Dominik Zawadzki

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 4/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
4/5 (2)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
4.4.2014

Wydawca:
AGORA SA

Lista utworów:

1. Lato 76
2. Beksa
3. Krótkie momenty skupienia
4. Czas który pozostał
5. Kot i Pelikan
6. Kokon
7. To co będzie
8. Syreny
9. Lekkość
10. Pomysł 2

Informacje o wykonawcy

Artur Rojek

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.