Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Opeth „Pale Communion”

29 Września 2014

Płyta "Pale Communion" potwierdza niezbicie, że Szwedzi z Opeth odcięli się już na dobre od metalowej przeszłości i ciążą ewidentnie w kierunku prog rockowego grania, inspirowanego klasyczną szkołą lat 70. Tendencja ta zarysowała się już wcześniej, a styl grupy ewoluował miarowo. Na poprzednim albumie, ambitnym formalnie i artystycznie udanym "Heritage", kapela stanowczo zerwała z death i black metalowymi naleciałościami, które jeszcze nieśmiało przewijały się w jej twórczości. Fani podzielili się, a metamorfoza nie wszystkim przypadła do gustu.

Czy jednak zmiany w muzyce Opeth są rzeczywiście tak wielkie? Nie sądzę. Od pierwszej płyty zespół starał się budować swoje kompozycje z dala od schematu zwrotka / refren, mieszając w długich utworach różne tempa, petenty, emocje, klimaty, zaskakując słuchaczy raz po raz. Forma i zamierzony cel pozostają zatem podobne. Zmieniły się jedynie środki, jednak też nie diametralnie. Nietrudno wskazać zespoły, które znacznie dalej odchodziły od swych metalowych korzeni (Tiamat, Anathema, Ulver).

Chociaż brak na "Pale Communion" growlingu i naprawdę ciężkich riffów, to nie można powiedzieć, że jest to płyta zupełnie wyzuta z metalowych akcentów, a tym bardziej pozbawiona siły i pasji. Mocno w końcu wypada "Cusp of Eternity", gdzie zespół serwuje nam motoryczny, szybki riff, wzbogacony ciekawymi partiami gitary i klawiszy, co brzmi na swój sposób ożywczo i przebojowo - oczywiście w prog metalowych standardach. Taki "Moon Above, Sun Below" też bliski jest dawnym dokonaniom, nawet jeśli nie do końca w warstwie muzycznej, to w rozmaitości użytych środków i zmianach melodycznych. Utwór cały czas przeobraża się i zaciekawia nas. Od rozbudowanych, chóralnych momentów po akustyczne, kameralne granie - Opeth korzysta tu z całej gamy różnorodnych patentów, wcześniej już przećwiczonych, tworząc swoją mini suitę. Piękne są tu zwłaszcza urzekające partie gitary, wpuszczające trochę światła i przestrzeni. Podobnie, choć na mniejszą skalę, panowie starają się podsycać uwagę słuchaczy w otwierającym płytę utworze "Eternal Rains Will Comes" albo w "Voice of Treason". Ale nie tylko częstymi zmianami tematów potrafią zaimponować. W instrumentalnym "Goblin" bawią się trochę rytmiką, wałkując z pasją jeden motyw, niemniej pozwalając sobie na pewne rozwinięcia głównego muzycznego wątku.

Sporo tu także fragmentów spokojnych, folkowych niemal, ale nie nudnych, bo Opeth potrafi w nich zamieścić szczyptę swej dźwiękowej magii. Wystarczy wymienić "Elysian Woes", gdzie napięcie powoli narasta, przybywa instrumentów, a emocje są umiejętnie podgrzewane. "River" to z pozoru konwencjonalna, delikatna ballada, w której pojawia się jednak przykuwające uwagę, połamane rytmicznie i agresywniejsze rozwinięcie. Prawdziwą perełkę zostawiają na koniec. "Faith In Others" rozpoczyna się spokojnie i z wdziękiem, przywołując trochę klimat spokojniejszych i bardziej "piosenkowych" dokonań King Crimson, by powalić prostą, ale piękną i nośną melodią, powtarzaną przez gitarę, wokalizę Åkerfeldta i fortepian. Oczywiście zostało to wszystko ubrane w dodatkowe motywy, głos smyków i odpowiednie smaczki. To zawsze wychodziło im najlepiej - wplatanie cudownych melodii w rozbudowane utwory.

Kiedyś nazwa Opeth oznaczała cały muzyczny świat. Trudno było przyrównać ich twórczość do jakiegokolwiek innej kapeli. Teraz, gdy wychodzi nowa płyta, pojawia się cała paleta nazw art rockowych gigantów, do których Szwedów się przyrównuje. Zastanawiam się jednak, czy to naprawdę potrzebne? Dochodzę do wniosku, że mimo stylistycznych zmian, Opeth wciąż brzmi swoiście i niepowtarzalnie. A "Pale Communion", gdy tylko zasłuchać się w niej i dać jej więcej czasu, jest doskonałym przykładem na to, że muzyka grupy nadal potrafi wyrwać nas z codzienności. Zaklęcie otwierające bramę do świata dźwiękowej magii okazało się i tym razem skuteczne. Być może wrota nie rozwierają się na oścież, ale jednak można poczuć ożywczy luft.

Paweł Lach

Ocena recenzenta:
  • Ocena 4/5
Twoja ocena płyty:
    
  • Ocena 0/5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0/5 (0)
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Informacje o płycie

Data wydania:
25.8.2014

Wydawca:
Roadrunner Records

Lista utworów:

1. Eternal Rains Will Come
2. Cusp of Eternity
3. Moon Above, Sun Below
4. Elysian Woes
5. Goblin (instrumental)
6. River
7. Voice of Treason
8. Faith in Others
9. Solitude (live) (special edition bonus track) (Black Sabbath cover)
10. Var kommer barnen in (live) (special edition bonus track)

Informacje o wykonawcy

Opeth

Inne recenzje płyt wykonawcy

Opeth - Heritage
Opeth „Heritage&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Paweł Pałasz
Opeth - Damnation
Opeth „Damnation&rdquo
Ocena: 33333 (3)
Autor: Cebriah
Opeth - Damnation
Opeth „Damnation&rdquo
Ocena: 44444 (4)
Autor: Tomasz ''Hippis'' Goc
Copyright © Rock Magazyn 2001-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.