Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Waglewski, Fish, Emade - Kraków - 20.11.2013

27 Listopada 2013

Na koncert rodziny Waglewskich dotarłem o 19:55. Mimo, iż impreza planowo miała się zacząć o godzinie 20, pod krakowską Rotundą ogromna kolejka. Podczas 40-minutowego oczekiwania, usłyszałem gdzieś zza pleców rozmowę dwóch zirytowanych fanów, rozważających wejście oknem. Można więc powiedzieć, że ludzie "walili drzwiami i oknami". W środku niespodzianka. Podczas gdy stałem w kolejce, zagrał support, o którym nikt nie wiedział. Zespół Meeow najmocniej przepraszam, ale po prostu, nie było mi dane wejść na czas.


Przed samym występem "płyta" Rotundy zastawiona była stolikami i krzesłami, lecz na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i ze sceny poprosił o ich usunięcie. Od początku było wiadomo, że akustyk nie będzie miał łatwego zadania. Niewielka, wysoka sala dosłownie tonęła w kakofonii już przy samych rozmowach widzów. Artystów przywitano brawami, a ci, nie zwlekając, chwycili instrumenty i rozpoczęli swój popis. Nawet nie starali się nawiązywać jakiejkolwiek interakcji z publicznością. Może aż tak byli zapaleni, aby jak najszybciej zaprezentować się z nową płytą?

Skoczna linia gitary i porywająca perkusja, czyli na początek "Pocisk". Wersja bardziej żwawa, niż pierwowzór. Dodatkowo Pan Waglewski Senior już na wstępie popisał się niemożliwą solówką na gitarze. Centralny punkt sceny zajął "Pan Fisz" wystrojony w gustowny garnitur i "śledzia", dzierżąc basówkę. "Pan Emade" schował się za bębnami i talerzami niemal całkowicie (tak przedstawił synów ojciec pod koniec występu, żartując, że w ostatnim wywiadzie jakiś dziennikarz nadał im idiotyczne imiona i nazwiska).

Jak można się było spodziewać akustyka pozostawiała wiele do życzenia. Póki płynęła sama linia melodyczna, było nawet nieźle. Dobrze wprawiony słuchacz był w stanie odróżnić poszczególne dźwięki. Problem zaczynał się przy mocniejszych partiach gitary, która wówczas zagłuszała wszystko inne. Jeszcze gorzej miała się sytuacja z wokalem, który w najgorszych momentach zmieniał się w niezrozumiały bełkot. Słychać było też sprzężenia, na które raz czy dwa poskarżył się sam Senior.

Po przyjemnym rockowo-bluesowym "Posłuchaj" przyszedł czas na "Ojca" (jak na razie kolejność z płyty zachowana), w którym muzyków na skrzypcach wsparła Pani Ania. Niestety i tutaj instrument zatracił się, gdy Waglewski zagrał mocniej. Następnie balladowy "Syn" z Anią w chórze. Chyba w tej piosence najbardziej dało się zauważyć porozumienie dwóch Panów-Synów w kwestiach rytmicznych. Bas Pana Fisza falował lekko podbijany rytmicznymi uderzeniami Pana Emade. Widać, że obaj Panowie odnajdują się świetnie w rodzinnym graniu. Po wprowadzeniu widowni w spokojny, sentymentalny nastrój, żywiołowy "Trupek" był jak kubeł zimnej wody. Ta piosenka też jako pierwsza zaburzyła set listę albumu.

Przy "Bogu" artyści pokazali na co naprawdę ich stać. Wyniosła i hipnotyzująca piosenka porywała. Każdy z osobna zaprezentował swoją małą improwizację instrumentalną, a Pani Ania upiększyła całość wokalem. Co do zdolności instrumentalnych trudno ich w końcu odmówić Waglewskiemu Seniorowi. W swoim asortymencie miał cztery gitary i znakomicie wiedział jak zrobić z nich użytek. Z każdej wyciskał dźwięki, które czasami wydawały się aż niemożliwe.

Rodzinnie zrobiło się przy "Komecie". Melodyjny kawałek pachnący nawet trochę country artyści wykonali śpiewając wszyscy razem. Na wyróżnienie zasługuje "Matka". Wykonana przez samego Seniora i Anię piosenka przeniosła całą Rotundę w inną rzeczywistość. Gra świateł i pasujący kontrast głosów obojga artystów były niemal magiczne. Grzechem byłoby też nie wspomnieć o kończących utwór skrzypcach, które wsparte klimatycznie klawiszami dopełniły dzieła wzorowo.

Na koniec, podobnie jak na płycie, usłyszeliśmy "Na okrągło", które przywodzi trochę na myśl "Chromolę" z "Męskiej muzyki"(2008). Tak samo traktowała o zniechęceniu życiem i wymownie umieszczono ją na końcu albumu. Pierwsze dźwięki "Chromolę" rozbrzmiały gdy tylko muzycy wrócili na bis. Od razu dało się jednak usłyszeć autorskie ingerencje, by nie rzec improwizacje Waglewskiego Seniora. Drugim utworem na bis okazał się znany i powszechnie lubiany "Dziób Pingwina", przywitany z entuzjazmem. I tutaj zaprezentowano inną, bardzo ciekawą aranżację. Trzeci utwór wprowadził jednak najwięcej pozytywnych emocji. Nawet sam Waglewski rozpromieniał widząc reakcję tłumu na "Męską muzykę". A ten utwór uzupełniony o solo na harmonijce to już majstersztyk. Następnie, ku mojemu zdziwieniu, muzycy odegrali jeszcze raz "Ojca", by później przedstawić skład i zejść już ostatecznie ze sceny (choć mógłbym przysiąc, że wychodząc z budynku słyszałem jeszcze "Syna", ale później wszystko ucichło).

Podsumowując, Panowie Waglewscy pokazali, że uwielbiają razem grać i chyba lepsza promocja płyty nie jest możliwa. Pomijając kwestie nagłośnieniowe i natłok ludzi przy wejściu, mogę śmiało stwierdzić, że to jeden z najlepszych koncertów polskich, na jakim byłem w tym roku. Rodzinne granie Waglewskich i to, co im z tego wychodzi jest naprawdę niepowtarzalne i doświadczenie tego na żywo to niesamowite przeżycie. Czyżby szykowała się następna platyna?

Set lista:
Pocisk
Posłuchaj
Ojciec
Syn
Trupek
Wrze Gąszcz
Bóg
Ile jeszcze życia?
Kometa
Żółty but
Matka
Człowiek ćma
Na okrągło
Chromolę
Dziób Pingwina
Męska Muzyka

Amadeusz Wanat

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017	 (relacja)Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017

Trzeba przyznać, że dobór headlinerów pierwszej części 11. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty był intrygujący. Gwiazdami obu wieczorów były występy formacje składające się z byłych członków kultowych, wciąż... czytaj całą relację...

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.