Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Kult unplugged - Warszawa - 18.03.2014

26 Marca 2014

O Kaziku Staszewskim można pewnie powiedzieć wiele, ale na pewno nie to , że lubi się nudzić. Facet jest w ciągłym ruchu. Jeśli akurat nie nagrywa nowej płyty z Kultem lub jednym ze swych projektów, to z pewnością jest w trasie z koncertowej z którymś z tych zespołów. Niedawno pisałem Wam o koncercie KNŻ w Stodole, który był częścią trasy po Polsce i okolicach (te okolice to Wyspy Brytyjskie, ale wiadomo, że czujemy się tam jak u siebie). Skończyła się jedna trasa i natychmiast zaczęła druga - tym razem pod szyldem Kult Unplugged. Jak zapewne pamiętacie to nie pierwszy raz, gdy muzycy Kultu odłączają zasilanie od swych instrumentów na koncertach. Podczas podobnej trasy w 2010 roku zarejestrowano nawet bestsellerową płytę "MTV Unplugged - Kult".

fot. Przemysław Iwandowski
fot. Przemysław Iwandowski

Setlista tej tegorocznej jest oparta w znacznej mierze właśnie na tamtym materiale.
Sala Kongresowa w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki gościła w swych wnętrzach zapewne znacznie większych artystów niż Kult, ale ostatnimi czasy to już coraz częściej stare i nieco przyblakłe gwiazdy. Być może to krzywdząca opinia, ale poza kilkoma wyjątkami, właśnie tacy twórcy się w niej ostatnio pojawiali. Z początku nieco obawiałem się jak muzyka Kazika i spółki sprawdzi się w tych dość nietypowych jak na rocka okolicznościach przyrody - Kongresowa jest dobra na jubileusze i tym podobne - myślałem. Na szczęście muzyka broni się sama, a Kult pokazał, że nie rozmiar sceny jest ważny, ale emocje, które wywołuje się swoją grą. Chwila niepewności, wyciągania szyi i zaczęli.

Scena "umeblowana" tak, by w jak największym stopniu sprawiała kameralne wrażenie. Nie do końca się to udało, mebelków było mało, a przestrzeń ogromna. Kazik ubrany na biało i dość oficjalnie (jak wyjaśniał później, Kult tego dnia kręcił klip, w którym pojawiła się scena pogrzebu i nie było czasu się przebrać). Wszyscy członkowie zespołu na siedząco, choć widać było od początku, że liderowi zespołu wrodzone ad/hd nie pozwala długo wytrzymać w jednej pozycji. Już przy drugim w setliście "Baranku" zerwał się ze swojego obrotowego krzesełka, zaczął przechadzać się po scenie i wymachiwać rękoma w swoim stylu. Jak wspomniałem, Kult zagrał w większości materiał z zarejestrowanej na potrzeby albumu koncertowego poprzedniej trasy, czego można było się zresztą spodziewać. Pojawiły się jednak niespodzianki w postaci 2 kawałków z ostatniego albumu grupy "Prosto" - "Twoje słowo jest prawdą" oraz "Prosto" właśnie. Oczywiście w wersjach zaaranżowanych na granie akustyczne. Szczególnie "Prosto" zabrzmiało tak, że jak sądzę, nie tylko ja miałem ciary na plecach (i nie tylko). Genialna wersja. Ze zdecydowanie świeżych rzeczy usłyszeliśmy również pochodzące z płyty "Hurra!" "Maria ma syna". To niesamowite, ale o ile "Prosto" wypadło lirycznie, to wzmiankowana "Maria.." w tym wykonaniu nabrała dużo większej mocy niż wersja studyjna. Takich utworów było zresztą dużo więcej ("Czarne słońca", "Mędracy", "Post"), co jest o tyle paradoksalne, że to przecież koncert akustyczny!

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Kult to zespół koncertowy, na żywo odkrywający wszystkie swoje atuty. Tak było i tym razem. Niby akustycznie, ale dzięki genialnej sekcji dętej oraz rozdającemu raz po raz uderzenia w zestaw perkusyjny Tomaszowi Goehsowi zabrzmieli potężniej niż niejeden silący się na agresję zespół rockowy korzystający ze wszystkich dobrodziejstw elektryczności. Stosunek utworów spokojniejszych do tych bardziej dynamicznych wynosił mniej więcej 1:1 i choć jedne i drugie publika przyjmowała dobrze, to największy aplauz wzbudzały te bardziej skoczne. Świetne wykonania takich klasyków jak wspomniany wcześniej "Baranek", "Arahja" czy "Brooklyńska Rada Żydów" rozgrzałyby pewnie do czerwoności zgromadzoną w Sali publiczność, gdyby tylko było to możliwe. No właśnie i tu pierwsza łyżeczka dziegciu w beczce miodu jaką był ten koncert. O ile do muzyki nie da się przyczepić, to już do zachowania publiczności trochę tak. Po wyproszeniu fotografów po 3 utworach, nikt z widzów (to chyba najlepsze słowo w tych okolicznościach) nie pofatygował się pod scenę, ludzie byli jak przyspawani do swoich miejsc. Jestem przekonany, że bawili się wspaniale, ale zupełnie tego nie okazywali, ograniczali się jedynie do oklasków i pojedynczych okrzyków od czasu do czasu.

Nie jest winą fanów Kultu, że koncerty organizuje się w takich średnio sprzyjających aktywnemu uczestnictwu warunkach. Zespół starał się bardzo, żeby koncert był wydarzeniem wyjątkowym - stąd obecność gości. Było ich trzech, w każdym z nich inna krew, chciałoby się rzec. Jako pierwszy pojawił się znany z TPN 25 oraz El Doopy Dr. Yry, który wykonał z zespołem utwory "Nie dorosłem do swych lat", "Kanały" (z repertuaru macierzystej formacji) oraz "Bella Marie," który wszyscy pewnie znamy z imprez weselnych. Drugim gościem był, jak go przedstawił Kazik, "najaksamitniejszy polski głos" czyli Tomasz Kłaptocz z Buldoga. Wypadł zdecydowanie najlepiej, przede wszystkim dlatego, że naprawdę potrafi śpiewać i jego wykonania ("Bliskie spotkanie 3 stopnia" oraz "Modlitwa za rzeczy" z repertuaru Buldoga) bardzo przypadły mi do gustu. Trzeci na scenie pojawił się Mirosław "Zacier" Jędras z grupy Zacier. Przy jego nazwisku stawiam mały minus - nie dość, że totalnie zepsuł "Gdy nie ma dzieci.." to jeszcze jego wygląd i zachowanie przypominało wiejski festyn. To nie tak, że nie mam poczucia humoru. Zdaję sobie również sprawę, że Zacier to po pierwsze robienie sobie jaj, a dopiero w drugiej kolejności muzyka. Ale jakoś mi to wszystko do siebie nie pasuje. Może to kwestia wrażliwości - moją trochę ta konfekcja drażniła.

Nawet takie potknięcie nie zaciera jednak bardzo pozytywnego wrażenia jakie mam po koncercie Kazika i spółki. Był czad, była nostalgia, wreszcie - były największe hity Kultu. A bisy z "Polską", "Celiną", "Wódką" i "Sowietami" to już naprawdę czysty geniusz. Tak powinno się grać koncerty "bez prądu". Kult jest od teraz dla mnie wzorcem z Sevres dla tego typu przedsięwzięć.

Dominik Zawadzki

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017	 (relacja)Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017

Trzeba przyznać, że dobór headlinerów pierwszej części 11. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty był intrygujący. Gwiazdami obu wieczorów były występy formacje składające się z byłych członków kultowych, wciąż... czytaj całą relację...

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

Koncerty

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.