Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


The Australian Pink Floyd Show - Katowice - 6.05.2014

9 Maja 2014

The Australian Pink Floyd Show to prawdziwy fenomen. Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział mi, że jakiś cover band będzie przyjeżdżać na trasy koncertowe do Polski, wyprzedając co roku nawet kilkadziesiąt tysięcy wcale nietanich biletów w największych salach, miałbym problem, żeby w to uwierzyć. Tymczasem teraz australijski hołd dla legendy rocka z Wielkiej Brytanii jest jednym z najbardziej pożądanych zespołów w kraju i na świecie, przyćmiewając swoją popularnością wiele "oryginalnych" zespołów. Swój niezwykły popis urządzili również 6 mają w katowickim Spodku.

fot. Dariusz Ptaszyński
fot. Dariusz Ptaszyński

Oczywiście taki stan rzeczy świadczy o olbrzymim kunszcie i jakości muzyków zza oceanu, ale równie wiele mówi o pozycji kultowej kapeli, której muzykę odgrywają. Pink Floyd to być może najważniejszy zespół dla wychowanej na radiowej "Trójce" generacji, która wraz uzupełniającymi ją młodszymi słuchaczami stanowiła trzon kilkutysięcznej publiczności. Spodek nie był pełen, ze sprzedaży wyłączono kilka sektorów, a w tych zajętych przez widzów też w kilku miejscach pojawiały się prześwity, ale i tak możemy mówić o doskonałej frekwencji.

Niewiele jednak brakowało, a do koncertu by w ogóle nie doszło. Ciężarówka wioząca sprzęt potrzebny do przygotowania imponującego show, z którego na wzór swoich idoli słynie The Australian Pink Floyd, uległa wypadkowi. Dopiero kilkugodzinna interwencja odpowiednich służb z użyciem dźwigu pozwoliła wydobyć potrzebny sprzęt z pobocza drogi i przeładować na inny pojazd. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a co więcej scena była perfekcyjnie przygotowana na wieczór i punktualnie o godzinie 20.00 mogło rozpocząć się widowisko.

Wrzawa na widowni wybuchła już z pierwszymi dźwiękami znanego wszystkim "Shine On You Crazy Diamond (Parts i-V)", które w piękny sposób przeniosły nas wprost do lat 70. Z pewnością gdyby ktoś zamknął oczy, mógłby pomyśleć, że znalazł się na jednym z koncertów promujących album "Wish You Were Here", z którego pochodził ten i następny zagrany na wstępie utwór - mroczniejsze i bardziej niepokojące "Welcome to the Machine". Oczu jednak nie warto było zamykać, bo koncerty The Australian Pink Floyd zawsze posiadają również bezbłędną oprawę wizualną w postaci znanych chociażby ze słynnej koncertówki "Pulse" laserów oraz wiszącego ponad głowami muzyków okrągłego ekranu, na którym wyświetlane są wizualizacje do odgrywanych właśnie kawałków.

Podobnie jak strona wizualna, na słowa najwyższego uznania zasługuje strona akustyczna. Już dawno żaden koncert w Spodku nie brzmiał tak dobrze, a trzeba pamiętać, że subtelna muzyka Pink Floyd wymaga sporej precyzji nagłośnieniowej. Gdybym chciał być czepialski mógłbym wprawdzie powiedzieć, że w miejscu, w którym siedziałem nieco zbyt wyeksponowany był mięsisty dźwięk gitary basowej, ale to tylko drobnostka, lekka skaza na wspaniałym diamencie.

Jego wspaniały szlif naturalnie jest zasługą wspomnianej akustyki, lecz przede wszystkim znakomitych muzyków, składających się na aż dziesięcioosobowy skład The Australian Pink Floyd. Muzykę Floydów znają oni na wylot, a największe wrażenie sprawia sposób, w jaki są w stanie nie tylko zagrać, ale przede wszystkim zaśpiewać dobrze znane kawałki. Aż czterech z nich (nie licząc wspaniałych chórzystek) regularnie śpiewa, radząc sobie zarówno z łagodniejszymi, bardziej melancholijnymi wokalami Davida Gilmoura, jak i ekspresyjnymi partiami Watersa.

Nie zawiódł też repertuar. Oprócz wspomnianych utworów z "Wish You Were Here" (uzupełnionych pod koniec spektaklu o wzruszający kawałek tytułowy), królowały piosenki z innych najbardziej znanych albumów zespołu, "Dark Side of the Moon" i "The Wall", ale swój większy niż zwykle udział miał też "Division Bell". O części utworów decydowali zresztą w swoim głosowaniu posiadacze biletów, którzy sami mogli uzupełnić "program obowiązkowy" trasy "Set the Controls". Tym samym spośród największych przebojów grupy zabrakło tylko "Money" i choć z dziesiątek znakomitych kompozycji Floydów każdy zapewne ułożyłby nieco inną setlistę marzeń, to chyba nikt nie miał powodu, żeby wychodzić z sali niezadowolony.

Tym bardziej, że koncert trwał ponad dwie i pół godziny (i to nie licząc dwudziestominutowej przerwy pomiędzy dwoma setami), podczas których australijscy muzycy pokazali bardzo różne oblicza brytyjskiej legendy. Były więc zarówno chóralne śpiewy przy "Another Brick in the Wall, Part 2", ostre rockowe riffy "Young Lust", ale też refleksyjna zaduma "High Hopes", czy niezwykła psychodela dość wczesnego i nie tak dobrze znanego utworu, który dostarczył tytułu całej trasie - "Set the Controls for the Heart of the Sun".

Muzycy z The Australian pink Floyd nie byli by też sobą, gdyby nie wpletli w tło koncertu odniesień do swojej własnej ojczyzny. Tym samym na niektórych wizualizacjach pojawiały się kangury (na przykład zamiast dryfującej w powietrzu świni, znanej z okładki "The Animals"), kontur Australii (zamiast pryzmatu z "Dark Side of the Moon"), a nawet fragment koncertu AC/DC służący jako jeden z telewizyjnych "szumów", poprzedzających wykonanie "Wish You Were Here". Zwieńczeniem było pojawienie się wielkiego nadmuchiwanego kangura, który bawił się w czasie ostatnich minut koncertu, a nawet skłonił się wraz z muzykami, którzy nie kryli swojej sympatii dla publiczności, która nagrodziła ich gromkimi okrzykami, a nawet owacją na stojąco.

Miłosz Stelmach

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarzAby dodać komentarz musisz być zalogowany

Ostanio dodane relacje

Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017	 (relacja)Anderson, Rabin and Wakeman - Dolina Charlotty - 13.07.2017

Trzeba przyznać, że dobór headlinerów pierwszej części 11. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty był intrygujący. Gwiazdami obu wieczorów były występy formacje składające się z byłych członków kultowych, wciąż... czytaj całą relację...

15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017 (relacja)15. Gitarowy Rekord Guinnessa - Wrocław - 1.05.2017

Chociaż w tym roku nie udało się pobić rekordu Guinnessa, to wynik 6299 gitar uniesionych w geście pozdrowienia dla Mistrza tego instrumentu i największego innowatora sześciu strun, jest i tak wynikiem imponującym,... czytaj całą relację...

Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017 (relacja)Krzysztof Zalewski - Warszawa - 23.02.2017

W czwartkowy wieczór 23 lutego w Stodole obejrzałem, być może nową gwiazdę, polskiej muzyki. Zapraszam na relację z koncertu Krzysztofa Zalewskiego. czytaj całą relację...

Koncerty

Top 5 - relacje

Najczęściej komentowane | czytane

AC/DC - Warszawa - 27.05.2010 (relacja)AC/DC - Warszawa - 27.05.2010

Od ostatniego koncertu australijskiej formacji AC/DC w Polsce minęło 19 lat. I choć od tamtego czasu członkom zespołu przybyło siwych włosów na głowie, występem 27 maja na warszawskim Bemowie potwierdzili, że wciąż... czytaj całą relację...

Europe - Warszawa - 19.06.2010 (relacja)Europe - Warszawa - 19.06.2010

W sobotę 19 czerwca w Warszawie, jako gwiazda imprezy Wianki nad Wisłą, wystąpił zespół Europe. Wreszcie w Polsce, należałoby dodać. Przypomnę, pierwszy koncert w naszym kraju Szwedzi zagrali ponad 18 lat temu... czytaj całą relację...

Europe - Presov - 2.02.2010  (relacja)Europe - Presov - 2.02.2010

O tym, że "Last Look At Eden" to już trzecia płyta Europe wydana po reaktywacji zespołu w 2003r. (a w całym ich dorobku ósma) nie muszę chyba wspominać. Zainteresowani doskonale to wiedzą, tych mniej wtajemniczonych... czytaj całą relację...

Roger Waters - Roger Waters - "The Wall" - Łódź - 19.04.2011

Koncept płyty "The Wall" w 1979 roku wyprzedził o jakieś ćwierć wieku technikę, która pozwalałaby go przedstawić w trasie koncertowej. Po premierze albumu, co prawda, wystawiono go w formie przygotowanego z dużym... czytaj całą relację...

Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010 (relacja)Helloween/Stratovarius - Warszawa - 17.12.2010

17 grudnia 2010 w Warszawie mieliśmy okazję zobaczyć żywą legendę heavy metalu - zespół Helloween. Koncert promował ostatni ich album "7 Sinners". Trasa "7 Sinners World Tour 2010/11" objęła ponad 50 koncertów... czytaj całą relację...

Nowe recenzje

Copyright © Rock Magazyn 2001-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.