Pidżama Porno - Katowice - 10.10.2002
10 października w Katowickiej Scenie Gugalander odbył się w ramach Odnogi Październikowej koncert Pidżamy Porno. Impreza obyła się w miejscu bardzo ciekawym, w miejscu w którym oprócz koncertów odbywają się również spektakle teatralne.
W dniu imprezy nie było już biletów i wiele osób musiało zostać za drzwiami. Pidżama planowo miała rozpocząć o 19.00, oczywiście tak się nie stało :-) Muzycy zaczęli mniej więcej z godzinnym opóźnieniem. Tak jak przystało na punkowy koncert publiczność zgromadzona pod sceną rozpoczęła bardzo ostro. Praktycznie cała sala "pogowała". Panowie z Pidżamy podgrzali jeszcze atmosferę przerywając, bądź zwalniając grę. Pogo na całej sali utrzymało się przez 3 pierwsze utwory, później ci najbardziej wytrwali przenieśli się pod scenę, pozostali przestali pogować, wśród nich i ja ;-) Pidżama Porno zagrała bardzo dobrze, nie zabrakło żadnego "ważnego" utworu - był Bal'93, Antifa, Outsider, Twoja generacja oraz wiele innych. Ktoś z przybyłych na koncert przyniósł ze sobą flagę z namalowaną pacyfą, która świetnie wyglądała na tle dymu z papierosów, wprowadzając typowy punkowy nastrój ;-))) Wiem, że pewnie część z Was powie, że Pidżama jest mało punkowa, jednak na tym koncercie była bardzo ;-)))) Ponieważ nie było żadnych barierek oddzielających scenę od zgromadzonych na koncercie ludzi, niektórzy zaczęli wchodzić na nią i skakać, co jest bardzo fajne gdy łapią, jednak w przeciwnym wypadku może stać się to niebezpieczne. Dlatego po drugim mało udanym skoku przyszedł ochroniarz starając się swoim ciałem uniemożliwić wejście. Później Grabaż prosił aby nie skakać i obecność ochroniarza nie była już potrzebna. Najgorsza była przerwa w trakcie koncertu, w czasie której prawie 400 osób próbowało wyjść z sali do małego baru, oczywiście większości się to nie udało. I to był jedyny problem, który wyniknął w trakcie imprezy. Należy również pochwalić publikę, w czasie koncertu zginęły dwa telefony komórkowe i klucze, wszystkie te rzeczy znalazły się, właściciele mogli odebrać swoje zguby w barze. Koncert zakończył się około godzinny 23.00 , uczestnicy wychodzili zmęczeni ale zadowoleni ;-)))
Mariusz "Consus" Kabała











Aktualności


Komentarze