Quidam - Warszawa - 26.06.2002
26.VI.2002, Studio Koncertowe PR III Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej, Warszawa
Już wielokrotnie rozwodziliśmy się nad sensem określania muzyki takich grup, jak Pendragon czy RPWL mianem progresywnej. To samo dotyczy grupy Quidam - czy ich muzyka, czerpiąca z dorobku takich grup, jak Genesis czy Camel, zasługuje na miano progresywnej? Pewnie nie, ale z drugiej strony - tyle melodii już powstało, tyle sekwencji akordów już ułożono, tyle rytmów już zagrano... Trudno być oryginalnym. A Quidam jest.
Wybrali konkretną drogę, którą będą podążać do celu. Idąc śladami Andy Latimera, Collina Bassa i spółki (czyli grupy Camel), stworzyli swój model rocka progresywnego, otaczającego oryginalne podziały rytmiczne i niebanalne melodie swoistym, przebojowym urokiem. Miękkie, klawiszowe plamy, wypolerowana gitara rodem z Marillion, zmiany nastroju i mocny, ciekawy głos Emili Derkowskiej - to główne atuty grupy.
Koncert w radiowej Trójce był promocją najnowszego dokonania grupy, albumu Pod niebem czas i muzyka z tego właśnie krążka wypełniła niemal cały występ. Nowe utwory Quidamu cechuje niezwykła zwiewność, ulotność i... przebojowość! Ich Troje niech się schowa. Emila, Zbyszek Florek, Maciek Meller i reszta pokazali, jak grać, balansując pomiędzy światem muzyki trudnej, ambitnej i niekoniecznie nieprzystępnej, a światem muzyki lekkiej, łatwej i przyjemnej, lecz wciąż niebanalnej. Są chwile, gdy górę biorą instrumentalne możliwości muzyków i dajemy się ponieść solówkom gitary i klawiszy, ale zazwyczaj chwilę później wkrada się miła melodia i wszystko uspokaja się. I tak pływaliśmy w nieco popowej, nieco progresywnej atmosferze przez blisko pięćdziesiąt pięć minut radiowej transmisji, zakończonej kapitalnym wykonaniem No Quarter Led Zeppelin. Później dane było jeszcze wytrwałym usłyszeć Pod powieką z poprzedniej studyjnej płyty grupy, Sny aniołów, w aranżacji brzmieniowo zbliżonej do utworów z nowego albumu. Jako wadę koncertu określiłbym nie zawsze czysto brzmiący chórek (najsłabiej wypadli w Pod niebem czas). Poza tym - muzycy z klasą, dobra wokalistka oraz dopracowany, świeży materiał zadecydowali o wysokim poziomie występu.
Fajnie, jeśli ktoś sobie to nagrał... Bo jeszcze tylko luty... i TEGO Quidam już nie ma. Emilia odchodzi z grupy.
Michał "Art" Wilczyński











Aktualności


Komentarze