Adam Gerczycki o Polskim Prog - Metalu czyli 'U nas w Polsce gra się dobrze'
Polski Prog - Metal to płyta wydana nakładem niezależnego wydawnictwa Lynx Music i zawierająca 10 kawałków polskiej muzyki prog-metalowej. Wywiad przeprowadzony z jednym z wydawców tej płyty, Adamem Gerczyckim z Lynx Music.
Michał Błaszczyk: Skąd pomysł na wydanie Polskiego Prog - Metalu?
Adam Gerczycki: Na koncercie Dream Theater (tym pierwszym - szczególnie entuzjastycznie przyjętym), poznałem kilku muzyków z kapel zafascynowanych taką stylistyką, pomyślałem, że warto zebrać taką składankę...
Jednocześnie, pracując w Rock Serwisie, widzę jak bardzo progresywny metal jest popularny (sprzedaż płyt).
MB: Jaki jest cel wydawania tej płyty?
AG: Cel jest bliźniaczy do idei trylogii pt Polski Art-Rock, której ukazały się już 3 części, tzn. chcemy promować polskie kapele, często zupełnie nieznane, chcemy też uchronić parę nagrań od zapomnienia - większość tych zespołów pozostanie w podziemiu, nie wydadzą płyty sami, ani też w żadnej firmie, zagrają kilka koncertów i... rozwiążą się niestety...
Ponadto nasze składanki są jakąś ?panoramą? ambitnego rocka krajowego ostatnich lat.
MB: Do kogo jest adresowana, czyli jak myślicie, kto ją kupi?
AG: Często ktoś w sieci rozpisuje się o stylistyce, szufladkuje... a to art-rock, prog-rock, prog-metal..., że ta kapela to pasuje do składanki a ta nie... dla mnie to trochę śmieszne...
Przecież chodzi o to by zebrać 70 minut ciekawej MUZYKI, a nie robić zawody, listę przebojów... tak więc jest ta płyta adresowana do wszystkich słuchaczy 'szukających', chcących odkryć coś nowego, dla tych którzy wierzą, że u nas w Polsce gra się dobrze i nie musimy mieć kompleksów stosunku do różnych wtórnych 'Aren' czy 'przepitych Wettonów' itd.
Na pewno miłośnicy Dreamów i okolic będą zadowoleni z płyty, ale jest tu też coś dla fanów Toola czy Crimsonów z ostatnich lat...
MB: Jak zamierzacie ją promować, oczywiście poza Rock Magazynem?
AG: Patronat oprócz Rock Magazynu objął też Caladan i Rock Metal, spodziewam się kilku recenzji w internecie oraz w 'Teraz Rocku' i 'Metal Hammerze'. Na pewno też parę pism specjalistycznych zagranicą zauważy nas... .Niestety zorganizowanie koncertów jest z mojej strony niewykonalne ze względów organizacyjnych i finansowych.
MB: Jak zdobyliście kontakty z zespołami? Osobiście, czy przez jakichś znajomych producentów, ziny, czy jak?
AG: Kilku muzyków poznałem osobiście, Forgotten i Indukti byli już promowani wcześniej, kilka kapel zgłosiło się samych lub ktoś ich polecił... świat takiej muzyki jest mały...
MB: Ile formalności trzeba przejść, od momentu pomysłu, żeby dany utwór umieścić, do momentu, w którym utwór trafia na płytę - matkę?
AG: Formalności są proste ? nadesłana muzyka musi pasować do stylistyki płyty (wiązać się z tytułem), być przyzwoicie nagrana, a potem zostaje spisana umowa prawna pomiędzy wydawca i artystami. Większość formalności jest załatwiana mailem lub poczta tradycyjną. Czasem trochę czasu zabiera dyskusja, jeśli trzeba wybrać z kilku nagrań... .No i warunkiem uczestnictwa jest część biograficzna - każdy zespół musi nas poczęstować notką o sobie, adresami, mailami i fotką. Konsekwentnie wymagamy tego od wszystkich, a muszę przyznać, że niektóre grupy zaniedbują to na co dzień (brak maila, telefonu, strony www...) i dziwią się, że nikt o nich nie wie...
MB: Jak bardzo, waszym zdaniem trzeba 'siedzieć' w prog-rocku żeby znać tyle zespołów?
AG: Wydaje mi się, że kilkuletnie doświadczenie w handlu, kontakty z mediami, uważne śledzenie internetu w naszym wypadku były najważniejsze...
MB: Czy każdy zespół znacie osobiście?
AG: Znamy osobiście zespoły z Krakowa, reszta jest z nami w kontakcie mailowym (bardzo częstym i miłym), telefonicznym. Udało mi się też poznać zespól Indukti z W-wy, gdy zagrali w Krakowie - doskonały koncert, sympatyczni ludzie!
MB: Czy musieliście ich namawiać do udziału w projekcie, czy też zespoły ?waliły drzwiami i oknami??
AG: Zawsze przedstawiam szczegółowy opis projektu proponując udział kapeli na płycie. Wszyscy reagują pozytywnie... Trzeba szczerze powiedzieć ? przy aktualnej sytuacji na rynku dla niektórych zespołów to jedyna szansa zaistnienia!
Teraz - już po kilku wydanych płytach - nieskromnie przyznam, że zespoły same nas znajdują ? ostatnio dostaliśmy kilkanaście nowych propozycji i z kręgu art-rocka i tych bardziej metalowych.
MB: Czy byli muzycy, na których Wam bardzo zależało, a mimo to oni się nie zgodzili?
AG: Właściwie to tylko odmówił nam Naamah. Podpisali umowę z Metal Mindem i nie mogli ze względów prawnych dać nam kawałka, za to Adam Kaliszewski z tej kapeli gorąco poparł idee płyty i pomoże nam w promocji w Rock Metal.pl. Uciekł nam tez z płyty Bronx, ale z tego co wiem, zespól nie istnieje...
MB: I odwrotnie, ilu muzykom odmówiliście, bo utwór nie pasował?
AG: Zdarzyły się dwie, trzy kapele, które nadesłały materiał stricte metalowy i w dodatku fatalnie nagrany.
MB: Ile czasu zabrało gromadzenie utworów?
AG: Przygotowanie całego projektu zajęło 6-7 miesięcy... staramy się przygotować jak najlepiej książeczkę, a to zabiera dużo czasu.
MB: Kto selekcjonował utwory? Zespół, czy Wy?
AG: My zawsze mamy swoich faworytów, lecz często kapela naciska na konkretny kawałek, toteż szybko znajdujemy kompromis ... :)
MB: Czy były sytuacje, że zespół uparł się, że ten utwór musi być umieszczony, podczas gdy Wy uważaliście, że inny kawałek będzie lepszy?
AG: Z reguły utwory wybrane, sugerowane przez artystów były najlepsze, najciekawsze i najlepiej nagrane.
MB: Czy mieliście jakiś wpływ na kształt utworów?
AG: Nie. W stronę artystyczną nie ingerujemy. Często sugerujemy ten lub inny utwór, bo nam po prostu bardziej podoba się od innych. Jeszcze częściej zwracamy uwagę na samą produkcję, jakość nagarnia, dźwięku!
MB: Czy jakieś utwory powstały w Waszym studiu?
AG: Nie.
MB: Jak taka płyta wygląda od strony prawnej? Czy żeby wydać taką płytę trzeba mieć prawa do każdego utworu?
AG: Tak, oczywiście. Każdy zespół podpisuje nam pozwolenie na wykorzystanie utworu na składance (i tylko na składance). Utwory są nam przekazywane nieodpłatnie. Podkreślić należy, że grupy zatrzymują prawa do takiego utworu i mogą go w tej samej lub zmienionej wersji wykorzystać wg własnego uznania w kolejnych projektach, np. pełnych albumach.
MB: Czy były sytuacje, że w momencie, w którym płyta szła już do tłoczni, ktoś podesłał Wam utwór, który wart był umieszczenia i w związku z tym żałowaliście, że tego kawałka tam nie ma?
AG: Tak, to najgorsze chwile... dostałem płytę Riverside, bardzo dobra kapela, niestety nie zmieścili się już, na pewno wrócę do współpracy z nimi!
MB: No i wreszcie, czy możemy oczekiwać volume II?
AG: Bardzo chciałbym zebrać vol.2, lecz jest to uzależnione od sprzedaży części pierwszej. Nie jesteśmy potentatem finansowym. Cały projekt to efekt pracy kilku rockfanów finansujących te tytuły z własnych budżetów domowych...
MB: Dziękuję za rozmowę
AG: Dzięki serdeczne za wsparcie naszych pomysłów!
Michał Błaszczyk











Aktualności


Komentarze