Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Rejestracja »


Zgłoś komentarz do moderacji

Uwielbiam Alice In Chains, a Mad Season uważam za wybitną odskocznię Layne'a od macierzystego projektu. Płyta znakomita, szkoda, że tylko jedna, bo jednak u Cantrella Staley nie miał szansy aż tak wyeksponować swoją psychiczną defragmentację (poza "Tripodem", na którym napisał większość tekstów). Kawałek z Laneganem to mistrzostwo świata, coś iście cudownego. Moi pozostali ulubieńcy to Wake Up i Lifeless Dead.
Autor: Corpseone
Funkcja "zgłoś" przy komentarzach nie służy do zademonstrowania że nie zgadzasz się z autorem! Służy ona do oznaczania komentarzy niecenzuralnych, wprowadzajżcych w błąd lub nic nie wnoszących. Nawet najkrótszy opis pozwoli nam lepiej zrozumieć zaistniały problem.
Copyright © Rock Magazyn 2001-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.